06-06-2025, 10:21 PM
Tak jeszcze totalnie z czapy. Od kilku dni co jakiś czas w czasie jedzenia gryzę się w górną wargę. I to tak solidnie, prawie na wylot przegryzłem, ostatnio parę godzin temu, aż zawyłem. Kurde mogłoby się wydawać, że człowiek przez te lata nauczy się tego jednego, podstawowego ruchu, gryzienia żeby sobie czegoś nie odgryźć. No nie. Regularnie co jakiś czas sobie coś nadgryzam. Pierwszy raz jakiś tam przypadek, wiadomo, a potem po prostu spuchła i się sama wpychała gdzie nie powinna.
No i całkiem solidnie się dziś wypieprzyłem na tyłek na wycieczce, a jako że na brzegu rzeczki to było, nogami wpadłem do wody. Wyleczyło mnie to z próby przejścia nad rzeczką po zwalonym drzewie. Też trochę mnie zdziwiło, że tak słabo z moją koordynacją. Starzeję się jednak. Leciałem i w locie na kilka sposobów próbowałem się ratować, ale ciało nie słuchało jak kiedyś. Albo po prostu pechowe miejsce było, że nie dało się nic zrobić.
Mam berberynę w fajnych tabletkach, rozgryzać nie trzeba. Też biorę od wczoraj. Za to z oleju sezamowego na kilka dni zrezygnowałem, z uwagi na żołądek - podejrzewam, że ten olej mógł doprowadzić do refluksu żółciowego, w sensie objawy się trochę zgadzały.
Kupiłem 200 gramów chondroityny i sobie będę podjadał. Zamówiłem mamie razem z Q10, bo już źle z nią, to w jednej paczce wziąłem też dla siebie. Może to trochę pomoże.
No i jem 2 bakopy dziennie, w jednej porcji. I B12 pod język.
No i całkiem solidnie się dziś wypieprzyłem na tyłek na wycieczce, a jako że na brzegu rzeczki to było, nogami wpadłem do wody. Wyleczyło mnie to z próby przejścia nad rzeczką po zwalonym drzewie. Też trochę mnie zdziwiło, że tak słabo z moją koordynacją. Starzeję się jednak. Leciałem i w locie na kilka sposobów próbowałem się ratować, ale ciało nie słuchało jak kiedyś. Albo po prostu pechowe miejsce było, że nie dało się nic zrobić.
Mam berberynę w fajnych tabletkach, rozgryzać nie trzeba. Też biorę od wczoraj. Za to z oleju sezamowego na kilka dni zrezygnowałem, z uwagi na żołądek - podejrzewam, że ten olej mógł doprowadzić do refluksu żółciowego, w sensie objawy się trochę zgadzały.
Kupiłem 200 gramów chondroityny i sobie będę podjadał. Zamówiłem mamie razem z Q10, bo już źle z nią, to w jednej paczce wziąłem też dla siebie. Może to trochę pomoże.
No i jem 2 bakopy dziennie, w jednej porcji. I B12 pod język.



