06-06-2025, 09:36 PM
Tylko że ta przyczyna to pewnie coś, co się mocno będzie odbijać na dalszym zdrowiu. Jeśli to np nadczynna tarczyca, to zniszczy mi serce i kości. Jeśli to wynik spadku poziomu dopaminy, to niedługo mogę być inwalidą. Wolę znaleźć przyczynę i ją unieszkodliwić, ostatnio raczej dobrze mi idzie - pozbyłem się w zasadzie (w zasadzie, bo raz na miesiąc delikatnie się odzywa, ale kiedyś totalnie nie pozwalał zasnąć bez przerwy) zespołu niespokojnych nóg, który wiąże się z niską dopaminą, ostatnio bardzo poprawił się sen.
Póki co nie jestem jeszcze szczególnie mocno stary, więc organizm radzi sobie z czynnikami niszczącymi, jakie by one nie były. Ale tylko do czasu.
Póki co nie jestem jeszcze szczególnie mocno stary, więc organizm radzi sobie z czynnikami niszczącymi, jakie by one nie były. Ale tylko do czasu.



