Spróbowałem dziś pobiegać, pierwszy raz od... od dawna. Ważę teraz "trochę" więcej, ale nie spodziewałem się, że będzie aż tak źle. Oddech 3v3, czyli 3 kroki wdech, 3 wydech, prawie zadyszka. Samopoczucie tragiczne. Tempo... pod górkę 6'45'', 6'48'', z górki 6'12'' 6'18'', średnio 6'33''
Muszę sobie chociaż ten raz w tygodniu robić taką przebieżkę, do tego czasem jakieś interwały, aż przy tym tempie oddechu zejdę średnio w okolice 5' na kilometr. To taki całkiem rozsądny wynik, powiedziałbym "zdrowy", ani wyczynowy, ani mocno tragiczny.
Muszę sobie chociaż ten raz w tygodniu robić taką przebieżkę, do tego czasem jakieś interwały, aż przy tym tempie oddechu zejdę średnio w okolice 5' na kilometr. To taki całkiem rozsądny wynik, powiedziałbym "zdrowy", ani wyczynowy, ani mocno tragiczny.



