05-20-2025, 09:01 PM
A można iść głosować drugi raz? Bo od strony teoretycznej nie interesowałem się polityką. W sensie teraz tylko Nawrocki lub Trzaskowski do wyboru, tak? Jak tak to będzie to Trzaskowski. Tusk kapkę mniej lewicowy jest niż Kaczyński. Jak wygra Nawrocki to będą wetować ustawy wszystkie i po Tusku wygra znowu pis (powiedzą, że 4 lata rządziłeś i chuja się zmieniło) i będzie socjal taki, że niezależnie od człowieka, pracowitości etc. każdy będzie zaczynał i kończył w tym samym punkcie...
Dlaczego głosowałem na Mentzena:
- dr ekonomii - coś wie jak działa gospodarka
- 3 dzieci - lepszy to przykład dla kraju i demografii niż gość, co mieszka z kotem..
- ma liczne biznesy, biura podatkowe itp., wątpię, by poszedł do polityki dla forsy, a ja ogólnie nie bardzo szanuje ludzi, którzy nie działają w biznesie, uważam, że marnują sobie życie.
- logiczne i spójne wypowiedzi, choć z improwizacją u niego trochę ciężko w sensie "nie umie w debaty". O ile wiem przed wystąpieniami po prostu zna pytania i się uczy odpowiedzi na pamięć, bo gdzieś tam widziałem, że jak wyszło nie takie pytanie jak trzeba to powiedział, że nie odpowie, bo się go nie spodziewał czy co tam.
btw. odnośnie mema, to myślę, że ci co nie głosują nie powinni mieć prawa narzekać. Do tego głosy powinny być punktowane wg. znajomości politycznej i iq, niegłupi pomysł to też demokracja bezpośrednia jak w Szwajcarii, tyle, że też by trzeba jakieś ograniczenia zrobić, bo inaczej mogliby ludzie przegłosować coś w stylu, że np. nikt nie płaci podatków czy np. zalegalizowanie pedofilii, choć myślę, że na to ostatnie by się raczej ludzie nie zgodzili.
Dlaczego głosowałem na Mentzena:
- dr ekonomii - coś wie jak działa gospodarka
- 3 dzieci - lepszy to przykład dla kraju i demografii niż gość, co mieszka z kotem..
- ma liczne biznesy, biura podatkowe itp., wątpię, by poszedł do polityki dla forsy, a ja ogólnie nie bardzo szanuje ludzi, którzy nie działają w biznesie, uważam, że marnują sobie życie.
- logiczne i spójne wypowiedzi, choć z improwizacją u niego trochę ciężko w sensie "nie umie w debaty". O ile wiem przed wystąpieniami po prostu zna pytania i się uczy odpowiedzi na pamięć, bo gdzieś tam widziałem, że jak wyszło nie takie pytanie jak trzeba to powiedział, że nie odpowie, bo się go nie spodziewał czy co tam.
btw. odnośnie mema, to myślę, że ci co nie głosują nie powinni mieć prawa narzekać. Do tego głosy powinny być punktowane wg. znajomości politycznej i iq, niegłupi pomysł to też demokracja bezpośrednia jak w Szwajcarii, tyle, że też by trzeba jakieś ograniczenia zrobić, bo inaczej mogliby ludzie przegłosować coś w stylu, że np. nikt nie płaci podatków czy np. zalegalizowanie pedofilii, choć myślę, że na to ostatnie by się raczej ludzie nie zgodzili.



