05-14-2025, 09:00 PM
A właśnie, co ja wczoraj mogłem takiego zrobić, że dziś jestem cały czas na skraju ataku paniki? Hmm... kreatynę od kilku dni jem, wapń i to tyle. Nagle znikąd mam mega silne stany lękowe. W nocy prawie nie spałem.
Kreatyna zaburza gospodarkę wapniem i pośrednio magnezem, ostatnio mam w diecie mało potasu, do tego długa kąpiel, gdzie też potas znika z organizmu.
Coś mi mówi, że to może być na linii wapń - magnez - potas, jeszcze do tego mam mrowienia, które też są typowe przy niskim poziomie wapnia w komórce nerwowej.
Ewentualnie kreatyna i jej efekt oszczędzania grup metylowych, podobne ataki lękowe miałem po suplach, które dostarczają te grupy, kreatyna nie dostarcza, ale sprawia, że organizm przestaje je zużywać.
Trzeba wrócić do treningu autogennego, no i regularnie pamiętać o męczennicy, wczoraj jej nie piłem. Własnie, może ja się od niej uzależniam i jej odstawienie powoduje takie odloty?
Kreatyna zaburza gospodarkę wapniem i pośrednio magnezem, ostatnio mam w diecie mało potasu, do tego długa kąpiel, gdzie też potas znika z organizmu.
Coś mi mówi, że to może być na linii wapń - magnez - potas, jeszcze do tego mam mrowienia, które też są typowe przy niskim poziomie wapnia w komórce nerwowej.
Ewentualnie kreatyna i jej efekt oszczędzania grup metylowych, podobne ataki lękowe miałem po suplach, które dostarczają te grupy, kreatyna nie dostarcza, ale sprawia, że organizm przestaje je zużywać.
Trzeba wrócić do treningu autogennego, no i regularnie pamiętać o męczennicy, wczoraj jej nie piłem. Własnie, może ja się od niej uzależniam i jej odstawienie powoduje takie odloty?



