05-12-2025, 09:38 PM
Pierwsze w tym roku pokrzywy. Przy okazji kupiłem nowe sosy, sojowy i ten klasyczny "magi", cholera wie, ile te stare stały, 10 lat co najmniej.
Hummm... dalej nie jestem pewien, czy to osłabienie całkowicie znikło, czy nie. Na pewno nie jest tak mocne, jak wtedy, gdy o nim pisałem. Ale jakoś delikatnie czuję derealizację. W ten dzień, gdy poczułem się tak super, niemal latałem. Nogi same rwały się do biegu podczas spaceru. Coś się wtedy stało, ale co? Różnica między tamtym okresem a tym, co czuję teraz, jest kosmiczna. Wtedy tylko raz wziąłem aakg, teraz od iluś już dni biorę 2-3 razy dziennie. Cały czas pompuję też witaminy B complex i E. W miarę regularnie miedź. Chyba można bezpiecznie założyć, że to nie to.
Jeszcze kilka dni tak pociągnę, o ile nie pojawi się duże pogorszenie, wtedy od razu przechodzę do następnej rzeczy, mianowicie
- Q10
- tauryna
A dziś zaczynam pić olej sezamowy, w większych dawkach kilka razy dziennie. Jeśli to on, powinna być błyskawiczna poprawa, bo on działa bardzo szybko, podnosząc poziom dgla, a co za tym idzie, prostaglandyn które są z dgla produkowane.
Jadłem paluszki z sezamem, którego to sezamu było tam naprawdę sporo. No ale już żeby mieć całkowitą pewność, wypiję ten olej.
Urosal zostawię sobie na szary koniec, to ma skutki uboczne i nie mam też za dużo, parę tabletek zostało.
Hummm... dalej nie jestem pewien, czy to osłabienie całkowicie znikło, czy nie. Na pewno nie jest tak mocne, jak wtedy, gdy o nim pisałem. Ale jakoś delikatnie czuję derealizację. W ten dzień, gdy poczułem się tak super, niemal latałem. Nogi same rwały się do biegu podczas spaceru. Coś się wtedy stało, ale co? Różnica między tamtym okresem a tym, co czuję teraz, jest kosmiczna. Wtedy tylko raz wziąłem aakg, teraz od iluś już dni biorę 2-3 razy dziennie. Cały czas pompuję też witaminy B complex i E. W miarę regularnie miedź. Chyba można bezpiecznie założyć, że to nie to.
Jeszcze kilka dni tak pociągnę, o ile nie pojawi się duże pogorszenie, wtedy od razu przechodzę do następnej rzeczy, mianowicie
- Q10
- tauryna
A dziś zaczynam pić olej sezamowy, w większych dawkach kilka razy dziennie. Jeśli to on, powinna być błyskawiczna poprawa, bo on działa bardzo szybko, podnosząc poziom dgla, a co za tym idzie, prostaglandyn które są z dgla produkowane.
Jadłem paluszki z sezamem, którego to sezamu było tam naprawdę sporo. No ale już żeby mieć całkowitą pewność, wypiję ten olej.
Urosal zostawię sobie na szary koniec, to ma skutki uboczne i nie mam też za dużo, parę tabletek zostało.



