05-11-2025, 02:57 PM
Nie ćwiczy, ale naprawia rowery i agd od 40~ lat, stąd te żyły takie widoczne + zero tłuszczu no i dlatego był u chirurga naczyniowego, bo te żyły ma wywalone strasznie...
Racja, stojak trzeba będzie poprawić, po prostu odkąd trenuje to mam asekuracje, żeby odbierał ode mnie jakby brakło siły albo nie wiem, nagle coś się zerwało i bym to upuścił, żeby mnie ratował.
Ostatnio dowiedziałem się, że matka od 2 ~ miesięcy brała cynk jakiś z apteki, siarczan cynku 1-wodny, 45 mg jonów w tabletce, więc powiedziałem, żeby to odstawiła no i zrobiłem roztwór miedzi. 3,2 grama siarczanu miedzi 5-wodnego na 800 ml wody, wychodzi 1 mg = 1 ml, po 4 ml daje na szklankę, zakrywam karteczką, żeby jakieś muszki czy kurz się po prostu tam nie dostawał no i pije po posiłku (robię hurtowo). Dodatkowo potas 2 g chlorku potasu daje każdemu łącznie z sobą i cysteinę - jak się sypnie, ale raczej powyżej 1,2 grama. Olej z wiesiołka mieszany z twarogiem i chlebem wieczorem, po 20 ml każdy. Dlaczego z twarogiem? Bo ja i nie tylko ja mieliśmy mdłości po wypiciu tego z łyżki bez niczego, dodatkowo każdy miał silne rozwolnienie. Nawet dobre, na tyle dobre, że mógłbym to do końca życia jeść. Twaróg w "blenderze" czy jak to się tam nazywa minute mieszam z olejem i coś w stylu pasty na chleb i wcinamy.
Racja, stojak trzeba będzie poprawić, po prostu odkąd trenuje to mam asekuracje, żeby odbierał ode mnie jakby brakło siły albo nie wiem, nagle coś się zerwało i bym to upuścił, żeby mnie ratował.
Ostatnio dowiedziałem się, że matka od 2 ~ miesięcy brała cynk jakiś z apteki, siarczan cynku 1-wodny, 45 mg jonów w tabletce, więc powiedziałem, żeby to odstawiła no i zrobiłem roztwór miedzi. 3,2 grama siarczanu miedzi 5-wodnego na 800 ml wody, wychodzi 1 mg = 1 ml, po 4 ml daje na szklankę, zakrywam karteczką, żeby jakieś muszki czy kurz się po prostu tam nie dostawał no i pije po posiłku (robię hurtowo). Dodatkowo potas 2 g chlorku potasu daje każdemu łącznie z sobą i cysteinę - jak się sypnie, ale raczej powyżej 1,2 grama. Olej z wiesiołka mieszany z twarogiem i chlebem wieczorem, po 20 ml każdy. Dlaczego z twarogiem? Bo ja i nie tylko ja mieliśmy mdłości po wypiciu tego z łyżki bez niczego, dodatkowo każdy miał silne rozwolnienie. Nawet dobre, na tyle dobre, że mógłbym to do końca życia jeść. Twaróg w "blenderze" czy jak to się tam nazywa minute mieszam z olejem i coś w stylu pasty na chleb i wcinamy.



