05-08-2025, 02:27 AM
Prawie udało mi się byłą namówić do współpracy - ona promowałaby stronki, ja bym pisał nowe rzeczy i też trochę promował, zysk na pół. No ale laska jest leniem jeszcze większym ode mnie i koniec końców nic z tego nie wyszło. Samemu za cholerę nie chce mi się nad tym siedzieć. Jeszcze pisać bym mógł, ale jak to ma do 3 ludzi dotrzeć to po prostu szkoda czasu.
Cholera, znowu się zasiedziałem.
Z dobrych wiadomości, ostatnio bardzo dobrze śpię. 8-9 godzin w łóżku, przez co jest więcej czasu na cokolwiek innego. Bezsenność potrafiła zabrać mi ponad 5 godzin z każdej doby.
Skóra głowy czystsza, tzn w cholerę jest syfu po ostatnim rzucie, ale niewiele nowego. Może jednak olej sezamowy jest tutaj o wiele istotniejszym czynnikiem, a nie wiesiołkowy. No i pojawia się pytanie, który z tych olei będzie ważniejszy przy zapobieganiu chorobie Parkinsona? Niby badania wskazują na wiesiołka, ale z drugiej strony, chorobie towarzyszy zapalenie skóry głowy, a temu zapobiega sezamowy.
Nie ma też osłabienia, czuję się w miarę normalnie. Będę jakiś czas trzymał się tych rzeczy, czyli
- witamina E
- AAKG
- olej sezamowy
- b complex
No i jeszcze, bo zapomniałem
- wapń
- miedź
to też pojawiało się ostatnio.
No i jeszcze zjadłem kilka dni temu podwójny Q10. To też bardzo mocno może wpływać na takie objawy osłabienia.
Tauryna... no też ostatnio mi się przypomniała i trochę jej wziąłem.
To są rzeczy, które się zmieniły w czasie, gdy poprawiło się samopoczucie. Raczej nic więcej się tam nie znalazło.
Jeszcze 2 koncepcje.
Jedna to zbyt dużo substancji zasadowych, konkretnie sody, to u osób wrażliwych może dać takie objawy. Przed tym nasileniem osłabienia jadłem sodę na żołądek.
Druga to odstawienie (przez zapominanie) noopeptu. On potrafi dość mocno zużywać acetylocholinę, a jej niski poziom daje dokładnie takie objawy.
Na razie skupię się na witaminie E, b complex, AAKG. Do tego miedź i za pamięci olej sezamowy. Nie będę brał Q10, tauryny, nie będę brał noopeptu ani choliny, nie będę brał tauryny. I zobaczę, czy pojawi się znowu taka fala osłabienia jak ostatnio.
Cholera, znowu się zasiedziałem.
Z dobrych wiadomości, ostatnio bardzo dobrze śpię. 8-9 godzin w łóżku, przez co jest więcej czasu na cokolwiek innego. Bezsenność potrafiła zabrać mi ponad 5 godzin z każdej doby.
Skóra głowy czystsza, tzn w cholerę jest syfu po ostatnim rzucie, ale niewiele nowego. Może jednak olej sezamowy jest tutaj o wiele istotniejszym czynnikiem, a nie wiesiołkowy. No i pojawia się pytanie, który z tych olei będzie ważniejszy przy zapobieganiu chorobie Parkinsona? Niby badania wskazują na wiesiołka, ale z drugiej strony, chorobie towarzyszy zapalenie skóry głowy, a temu zapobiega sezamowy.
Nie ma też osłabienia, czuję się w miarę normalnie. Będę jakiś czas trzymał się tych rzeczy, czyli
- witamina E
- AAKG
- olej sezamowy
- b complex
No i jeszcze, bo zapomniałem
- wapń
- miedź
to też pojawiało się ostatnio.
No i jeszcze zjadłem kilka dni temu podwójny Q10. To też bardzo mocno może wpływać na takie objawy osłabienia.
Tauryna... no też ostatnio mi się przypomniała i trochę jej wziąłem.
To są rzeczy, które się zmieniły w czasie, gdy poprawiło się samopoczucie. Raczej nic więcej się tam nie znalazło.
Jeszcze 2 koncepcje.
Jedna to zbyt dużo substancji zasadowych, konkretnie sody, to u osób wrażliwych może dać takie objawy. Przed tym nasileniem osłabienia jadłem sodę na żołądek.
Druga to odstawienie (przez zapominanie) noopeptu. On potrafi dość mocno zużywać acetylocholinę, a jej niski poziom daje dokładnie takie objawy.
Na razie skupię się na witaminie E, b complex, AAKG. Do tego miedź i za pamięci olej sezamowy. Nie będę brał Q10, tauryny, nie będę brał noopeptu ani choliny, nie będę brał tauryny. I zobaczę, czy pojawi się znowu taka fala osłabienia jak ostatnio.



