05-05-2025, 10:52 PM
A właśnie, jeszcze 2 rzeczy.
Jedna - zdaje się, że takie właśnie odczucie miałem po suplach żelaza, totalnie mnie rozkładały. Teraz oczywiście nie ogarnę, czy to na pewno było po nich, no ale chyba tak. Podejrzewałem, że to po prostu mocny stres oksydacyjny.
Druga, podobnie było też po cynku. I tu sprawa jest jasna, przyczyną był nagły spadek poziomu kortyzolu.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/2161425/
a tu ciekawe, suplementy wyciągu z lukrecji NIE podniosły poziomu kortyzolu. Tak myślałem, czy jej nie wypróbować znowu, no ale... nie pomaga.
Teoretycznie mogę spróbować zjeść trochę hydrokortyzonu i zobaczyć, czy będzie bardzo silna, pozytywna reakcja. Na receptę, ale to do dostania, w ostateczności można zeżreć trochę maści. Byłoby wiadomo, czy to to.
Co do stresu oksydacyjnego, chyba tylko witamina E mogłaby być rozwiązaniem, bo jedyne, co mogło go u mnie tak nasilić, to zbicie poziomu miedzi. Jeśli spróbowałbym witaminy C, to obniżyłaby ten poziom jeszcze bardziej. Sama zaś miedź wymaga dłuższej suplementacji, zanim podniesie się poziom zależnych od niej substancji, a do tego momentu stres oksydacyjny będzie tylko rósł, bo miedź w stanie wolnym we krwi jest bardzo mocnym wolnym rodnikiem.
Jedna - zdaje się, że takie właśnie odczucie miałem po suplach żelaza, totalnie mnie rozkładały. Teraz oczywiście nie ogarnę, czy to na pewno było po nich, no ale chyba tak. Podejrzewałem, że to po prostu mocny stres oksydacyjny.
Druga, podobnie było też po cynku. I tu sprawa jest jasna, przyczyną był nagły spadek poziomu kortyzolu.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/2161425/
a tu ciekawe, suplementy wyciągu z lukrecji NIE podniosły poziomu kortyzolu. Tak myślałem, czy jej nie wypróbować znowu, no ale... nie pomaga.
Teoretycznie mogę spróbować zjeść trochę hydrokortyzonu i zobaczyć, czy będzie bardzo silna, pozytywna reakcja. Na receptę, ale to do dostania, w ostateczności można zeżreć trochę maści. Byłoby wiadomo, czy to to.
Co do stresu oksydacyjnego, chyba tylko witamina E mogłaby być rozwiązaniem, bo jedyne, co mogło go u mnie tak nasilić, to zbicie poziomu miedzi. Jeśli spróbowałbym witaminy C, to obniżyłaby ten poziom jeszcze bardziej. Sama zaś miedź wymaga dłuższej suplementacji, zanim podniesie się poziom zależnych od niej substancji, a do tego momentu stres oksydacyjny będzie tylko rósł, bo miedź w stanie wolnym we krwi jest bardzo mocnym wolnym rodnikiem.



