05-05-2025, 10:07 PM
tomakin napisał(a):Takie opowiadanie sf było, gdzie ktoś wypuścił dziurę trzymają w jakimś tam zabezpieczeniu, zostawioną przez inną cywilizację. Spadła do środka planety, wciągając po drodze wszystko, co napotkała. Wypadła z drugiej strony, wpadła z powrotem... i tak latała.
Mam wrażenie, że to pamiętam, ale z dawnych czasów. I teraz sobie nie mogę dokładnie przypomnieć. Może w jakimś starym Młodym Techniku z lat 80.



