05-02-2025, 10:52 PM
W wątku obok o miedzi napisałem no i tak teraz kminię, czy sobie jej tym cynkiem, który ostatnio brałem w dużych dawkach, nie zbiłem. Cynk i witamina C, dwie rzeczy, które dość mocno jadą po jej poziomie. Dość spore pogorszenie stanu skóry głowy. oczywiście może to być efekt nażarcia się cukru, ale no... nie powinno tak być, nie przy regularnym piciu oleju z wiesiołka. Zrobił mi się też jakiś syf na nodze i nie chce się zagoić, zresztą cholera wie, co to jest, czy infekcja, czy jakaś zmiana. Pamiętam, jak pół roku chyba goiła mi się ranka na nosie.
P5P na skórę nie pomaga, a w każdym razie nie w super hiper stopniu, może być tak, że cukier mi bardzo pogorszył, a p5p jednak trochę pomagało, przez co rzut nie był aż tak mocny. No ale nie zlikwidowało, rzut jest i to wyraźny.
No i tak myślę, że przyczyną może być spadek odporności, on bardzo silnie wiąże się z rzutami, to by tłumaczyło też nogę. A jedyne, co mogło pojechać mi odporność, to własnie zbicie poziomu miedzi, nic innego ostatnio nie robiłem, co mogłoby na nią wpłynąć. Metylowany kwas foliowy, to się jeszcze pojawiło z rzeczy, które mogą cały organizm rozregulować, no ale bez przesady.
Trzeba się przełamać i brać ją pod język, chociaż to tortura.
P5P na skórę nie pomaga, a w każdym razie nie w super hiper stopniu, może być tak, że cukier mi bardzo pogorszył, a p5p jednak trochę pomagało, przez co rzut nie był aż tak mocny. No ale nie zlikwidowało, rzut jest i to wyraźny.
No i tak myślę, że przyczyną może być spadek odporności, on bardzo silnie wiąże się z rzutami, to by tłumaczyło też nogę. A jedyne, co mogło pojechać mi odporność, to własnie zbicie poziomu miedzi, nic innego ostatnio nie robiłem, co mogłoby na nią wpłynąć. Metylowany kwas foliowy, to się jeszcze pojawiło z rzeczy, które mogą cały organizm rozregulować, no ale bez przesady.
Trzeba się przełamać i brać ją pod język, chociaż to tortura.



