04-28-2025, 07:27 AM
Mmmm, wapń przed snem, pierwsza od dawna przespana noc bez jednego wybudzenia. Tzn ogólnie śpię w miarę OK, zasypiam szybko, tylko budzę się po kilka razy.
Cały czas jadę tym samym zestawem, co wypisałem wyżej. Skończył się kwas foliowy. Kurcze muszę w końcu zrobić zamówienie, o forskolinie poczytać, w jakiej formie jest odpowiednia.
Dalej nie wiem, czy noopept działa, czy nie. Ale męczennica robi robotę. Właśnie, może to dzięki niej tak dobrze śpię, a wapń był brakującym elementem, może bez męczennicy jego niski poziom w ogóle by mi nie pozwalał spać?
Palpitacji raczej nie ma. Syf na głowie ciągle jest, nie bardzo mocny, ale jest, pomimo oleju z wiesiołka, ale fakt, że nie biorę sezamowego - za dużo z nim roboty. Cynk powinien niby pomóc. A możeeeee... może B6? Coś tam nie działa jak trzeba, skoro biorę tyle GLA i objawy na skórze głowy dalej są. Literatura najczęściej mówi o cynku i właśnie o B6. Mam pod ręką p5p, wezmę kilka razy i zobaczę, ona powinna mocno wspomóc działanie cynku.
Cały czas jadę tym samym zestawem, co wypisałem wyżej. Skończył się kwas foliowy. Kurcze muszę w końcu zrobić zamówienie, o forskolinie poczytać, w jakiej formie jest odpowiednia.
Dalej nie wiem, czy noopept działa, czy nie. Ale męczennica robi robotę. Właśnie, może to dzięki niej tak dobrze śpię, a wapń był brakującym elementem, może bez męczennicy jego niski poziom w ogóle by mi nie pozwalał spać?
Palpitacji raczej nie ma. Syf na głowie ciągle jest, nie bardzo mocny, ale jest, pomimo oleju z wiesiołka, ale fakt, że nie biorę sezamowego - za dużo z nim roboty. Cynk powinien niby pomóc. A możeeeee... może B6? Coś tam nie działa jak trzeba, skoro biorę tyle GLA i objawy na skórze głowy dalej są. Literatura najczęściej mówi o cynku i właśnie o B6. Mam pod ręką p5p, wezmę kilka razy i zobaczę, ona powinna mocno wspomóc działanie cynku.



