04-14-2025, 08:47 PM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-14-2025, 08:49 PM przez neko1witek.)
(04-14-2025, 08:10 PM)tomakin napisał(a): a to co ma z tauryną wspólnego?
Tak apropo tych palpitacji - wiem, że teraz wszystko podczepiam pod potas, ale odkąd podniosłem sobie potas, okazało się, że wszystkie problemy znikły.
Niski potas mnie po prostu rozwalał. A tak, to znikło ciśnienie, serce od razu się uspokoiło. Tym samym głowa, która wariowała od dziwnych reakcji serca i ciśnienia, które robiły mi burdel w głowie.
Miałem lęki, czasem ataki paniki. Wydolność się poprawiła i jakby człowiek jest zupełnie inny.
Ostatnio zacząłem odpuszczać sobie suplementy przez weekend, co kiedyś było dla mnie nie do pomyślenia.
A już nie wspomnę, że po prostu bałem się odstawić CBD, magnez, B1, teaninę, glicynę, lion's mane, męczennicę i valerianę. To jakby był standard, który pozwalał mi trzymać się na nogach.
Teraz na weekend to odstawiłem i nie brałem kompletnie nic. Pierwszy dzień trochę się sam siebie bałem, że nie wytrzymam bez wsparcia, ale na drugi dzień już kompletnie o tym zapomniałem. Sen odrobinę gorszy. Serce podniosło się do 50, a ostatnio spadło do 47 średniego w nocy.
Dzisiaj poniedziałek, więc wracam do supli wspomagających spanie i zobaczymy co będzie jutro z sercem.
Potas biorę tylko po ćwiczeniach, aby dopełnić to co wypocę. Kontroluję ile jem, więc jak wyjdzie mniej niż potrzeba to też biorę. Ale biorę małe dawki, około 100-300mg.
Za jakiś czas zbadam potas, jeżeli będzie niższy niż ostatnie badanie, czyli 4.3 to będę brał trochę więcej, jak wyższy, to trochę mniej.
Póki tego nie wyczuję, to zamierzam badać co miesiąc aby wyczaić jak mój organizm go wydala w zależności od tego ile ćwiczę i co jem.
Sumując, czy sprawdzałeś ostatnio poziom potasu? Niby norma to 3.5-5.3 ale ponoć najlepiej jednak trzymać 4.3-4.9 coś w tych granicach.




