04-09-2025, 08:55 PM
Miałem brać vilcacorę żeby zobaczyć, czy wpłynie na prążki. Takie prążki pojawiają się w reumatoidalnym zapaleniu stawów, które to schorzenie mocno cofa się po zastosowaniu vilcacory. Zaznaczę, że w miarę regularnie biorę, niemal codziennie, ale zmian w wyglądzie prążków za bardzo nie ma. To też nie pojawia się od razu, trochę czasu mija, zanim nowy paznokieć urośnie i zastąpi stary. Zmiany mogą być, ale jeszcze pod skórą - no ale coś powinno być już widać. Nic nie ma... no, jeden prążek przestał istnieć, ale to jeden.
Terapeutka poleciła wizualizację, płynie strumień, niesie liście, na każdy liść nakładamy jakiś problem, strach, tego typu rzeczy, pozwalamy im odpłynąć. Ale myślę, że takie na siłę przywoływanie myśli o problemach może je jeszcze bardziej nasilić.
A gdyby tak wizualizować, a na te liście wrzucać wszystkie myśli, które natrętnie same się pojawiają i przerywają koncentrację?
Nic nowego się nie dzieje, biorę małe dawki noopeptu, biorę te rzeczy, które miałem brać w miarę regularnie, piję męczennicę. Ciągle wrażenie wyostrzenia wzroku, ogólnej poprawy pracy mózgu. Ale nie ma rewelacji.
A może nie wiem, czego oczekiwać, może rewelacja by była, jakbym zaczął robić coś, co wymaga sprawnego działania mózgu? Jakbym w ogóle coś zaczął robić, co wymaga systematyczności, koncentracji i poświęcenia.
Terapeutka poleciła wizualizację, płynie strumień, niesie liście, na każdy liść nakładamy jakiś problem, strach, tego typu rzeczy, pozwalamy im odpłynąć. Ale myślę, że takie na siłę przywoływanie myśli o problemach może je jeszcze bardziej nasilić.
A gdyby tak wizualizować, a na te liście wrzucać wszystkie myśli, które natrętnie same się pojawiają i przerywają koncentrację?
Nic nowego się nie dzieje, biorę małe dawki noopeptu, biorę te rzeczy, które miałem brać w miarę regularnie, piję męczennicę. Ciągle wrażenie wyostrzenia wzroku, ogólnej poprawy pracy mózgu. Ale nie ma rewelacji.
A może nie wiem, czego oczekiwać, może rewelacja by była, jakbym zaczął robić coś, co wymaga sprawnego działania mózgu? Jakbym w ogóle coś zaczął robić, co wymaga systematyczności, koncentracji i poświęcenia.



