04-06-2025, 08:10 PM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-06-2025, 08:11 PM przez Nawaphon.)
@Yugon
Witam ponownie!
Nie wątpię oczywiście we wszystko, ale jest pewien określony typ człowieka, który czerpię satysfakcję z tego, że potrafi wprowadzić innych ludzi w błąd, nawet bez większego powodu. Chyba daje to im poczucie wyższości i potwierdza ich teorię o ich przewadze intelektualnej. Dlatego zazwyczaj podchodzę do ludzi których nie znam, na anonimowych forach - z pewną dozą sceptycyzmu.
Kiedyś na przykład dużo pisałem na drugim forum, gdzie jeden użytkownik twierdził, że w więzieniu wysłali do jego celi kogoś, "żeby dał nauczkę panterze"(To był Afroamerykanin), a on zabił go.. widelcem. Później pisał też, że znalazł podsłuch w telefonie, zastawiony przez CIA - i odpowiadał na maile z pogróżkami od... Chińskiej Partii Komunistycznej.
Oczywiście jest możliwość, że trafiłem na człowieka o bardzo ciekawym życiorysie - ale myślę, że szanse na to są raczej mniejsze niż 50%, tym bardziej że ten człowiek miał długą historię przygód z narkotykami i lekami psychotropowymi.
Tak więc nie przyjmuj tego osobiście, tylko Ty wiesz jak jest - a ja oceniam to co czytam, nie zakładając ani - że jest to prawda, ani że jest to fałsz, tylko oceniając prawdopodobieństwo i stawiam na pewien poziom przejaskrawienia faktów, może w ramach poetyckiej licencji gawędziarza ).
Witam ponownie!
Nie wątpię oczywiście we wszystko, ale jest pewien określony typ człowieka, który czerpię satysfakcję z tego, że potrafi wprowadzić innych ludzi w błąd, nawet bez większego powodu. Chyba daje to im poczucie wyższości i potwierdza ich teorię o ich przewadze intelektualnej. Dlatego zazwyczaj podchodzę do ludzi których nie znam, na anonimowych forach - z pewną dozą sceptycyzmu.
Kiedyś na przykład dużo pisałem na drugim forum, gdzie jeden użytkownik twierdził, że w więzieniu wysłali do jego celi kogoś, "żeby dał nauczkę panterze"(To był Afroamerykanin), a on zabił go.. widelcem. Później pisał też, że znalazł podsłuch w telefonie, zastawiony przez CIA - i odpowiadał na maile z pogróżkami od... Chińskiej Partii Komunistycznej.
Oczywiście jest możliwość, że trafiłem na człowieka o bardzo ciekawym życiorysie - ale myślę, że szanse na to są raczej mniejsze niż 50%, tym bardziej że ten człowiek miał długą historię przygód z narkotykami i lekami psychotropowymi.
Tak więc nie przyjmuj tego osobiście, tylko Ty wiesz jak jest - a ja oceniam to co czytam, nie zakładając ani - że jest to prawda, ani że jest to fałsz, tylko oceniając prawdopodobieństwo i stawiam na pewien poziom przejaskrawienia faktów, może w ramach poetyckiej licencji gawędziarza ).



