04-05-2025, 08:55 PM
Co chłop odwalił, teraz jak ktoś będzie chciał kiedyś przeczytać wątek, nie ogarnie na co są te odpowiedzi
Nie, co ja sobie wmawiam, nikt tego wątku nie będzie chciał za rok przeczytać.
Pakuję się choliną i póki co niewiele więcej robię, zakładając, że noopept pozwolił mi "wykryć" jej niedobór, korekta powinna być priorytetem.
Tak myślę, czy może być tak, że noopept mi zużył cały zapas choliny, stąd ostatnio było trochę gorsze samopoczucie? W sensie, on na pewno ją zużywa, tylko czy to mogło mieć jakiś wpływ na cokolwiek, np na to, że znowu trochę gorzej śpię.
A poza tym coś mi w bok wlazło, jakiś mięsień chyba. Przy niektórych ruchach potrafi nagle dość mocno zaboleć, tak dość konkretnie, że aż paraliżuje na chwilę. Aż zastanawiam się, czy nie wątroba, bo to z prawej strony, ale wyraźnie boli w okolicach żeber, ugniatanie brzucha też nie powoduje bólu.
Poza tym bez zmian. Trochę cynku dorzuciłem, cysteinę, nic konkretnie nie robię nowego oprócz rzeczy, o których pisałem.
Nie, co ja sobie wmawiam, nikt tego wątku nie będzie chciał za rok przeczytać.
Pakuję się choliną i póki co niewiele więcej robię, zakładając, że noopept pozwolił mi "wykryć" jej niedobór, korekta powinna być priorytetem.
Tak myślę, czy może być tak, że noopept mi zużył cały zapas choliny, stąd ostatnio było trochę gorsze samopoczucie? W sensie, on na pewno ją zużywa, tylko czy to mogło mieć jakiś wpływ na cokolwiek, np na to, że znowu trochę gorzej śpię.
A poza tym coś mi w bok wlazło, jakiś mięsień chyba. Przy niektórych ruchach potrafi nagle dość mocno zaboleć, tak dość konkretnie, że aż paraliżuje na chwilę. Aż zastanawiam się, czy nie wątroba, bo to z prawej strony, ale wyraźnie boli w okolicach żeber, ugniatanie brzucha też nie powoduje bólu.
Poza tym bez zmian. Trochę cynku dorzuciłem, cysteinę, nic konkretnie nie robię nowego oprócz rzeczy, o których pisałem.



