03-30-2025, 11:33 AM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-30-2025, 11:35 AM przez neko1witek.)
(03-30-2025, 06:33 AM)munieslaw napisał(a): Za pewną opłatą mogę się pomodlić za Cb, córkę i żonę!
Wiesz, ja jestem ostatni do wiary w cuda... Ale czasem mnie zastanawiają niektóre rzeczy. Akupunktura jest znana od tysięcy lat. To samo akupresura, czy osteopatia. Nie ma twardych dowodów na to, ale część badań pokazuje, że na niektóre schorzenia pomaga bardziej niż placebo, a dla mnie to dosyć logiczne, że jeżeli na część rzeczy pomaga lepiej niż placebo, to coś w tym jest.
Poza tym, jeżeli nawet ma to być metoda placebo, to choćby z tego powodu można skorzystać jak Cię stać, gdy nic innego nie pomaga.
Mi nie pomogło, bo czułem się po tym jeszcze gorzej, ale to był specyficzny przypadek, a poza tym często działa taki jakby efekt usuwania "infekcji" w organizmie i stan zdrowia przez jakiś czas jest gorszy, aby mógł być lepszy.
Tak, czy inaczej - nie namawiam, ale dla mnie jest to ciekawy temat.
Przeżyłem już jedno takie cudo i byłem w szoku, bo po prostu nie wierzyłem co się stało.
Miałem duże problemy z kręgosłupem. Dysk mi wypadał co jakiś czas i na 2 tygodnie byłem wyłączony z normalnego życia. Z reguły około 2 tygodni schodziło mi, aby dysk wskoczył na miejsce poprzez jogę, ćwiczenia różnego typu.
Kumpel polecił mi specjalistę, więc myślałem, że to jakiś masażysta. Zadzwoniłem do niego, a gość postanowił mnie leczyć siłami magnetycznymi przez telefon. Ja w Anglii a on w Polsce.
Kurwa myślałem, że padnę ze śmiechu. Głupio mi było przerwać rozmowę, bo nie chciałem kumplowi robić przykrości i mówić temu specjaliście, że jest idiotą.
Posłuchałem jego pieprzenia, kazał mi się zrelaksować, położyć jedną nogę na drugiej, potem odwrotnie. Leczył mnie tak z kilka minut.
Ja cały czas się śmiałem z niego w duchu i cały czas mu powtarzałem, że to nie działa, ponieważ idiota twierdził, że mnie wyleczy w te kilka minut terapii przez telefon.
Po kilku minutach skończyliśmy rozmawiać i on był bardzo zdziwiony, że mi nie pomógł.
Podziękowałem i zakończyliśmy to debilne leczenie.
Zadzwoniłem do kumpla i powiedziałem mu, żeby mi takich numerów nie robił i nie kontaktował mnie z debilami. Powiedział mi, że facet pomaga tak ludziom za darmo, bo ode mnie nie wziął żadnej kasy i od nikogo nie bierze.
Na następny dzień rano wstałem i robiłem to co zwykle i dopiero koło południa zobaczyłem, że nic mi nie jest. Po prostu obudziłem się ze zdrowym kręgosłupem.
To było uszkodzenie mechaniczne, które nigdy mi nie schodziło krócej niż po 2 tygodniach, a to miałem zaledwie kilka dni.
Mam w dupie jak to sobie tłumaczyć. Pewnie przypadek, nigdy też więcej z tego oszołoma nie korzystałem, bo nie wierzę w leczenie przez telefon :-)
Fakt faktem, że coś się przypadkowo nałożyło, że kręgosłup był jak nowy na następny dzień. Czy uwierzyłem w jego moce? Nie, bo nie wierzę w tego typu rzeczy, dlatego też ostrożnie podchodzę do akupresury, akupunktury, ale ... czasem warto spróbować.



