03-26-2025, 11:22 PM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-26-2025, 11:23 PM przez tomakin.)
Taaak, na pewno ma coś wspólnego z obłączkami 
Co do fruktozy, ona sama z siebie nie zrobi krzywdy, dopiero gdy masz obciążenie wątroby np chorobami genetycznymi, albo ćpaniem paracetamolu popijanego piwem, to przestaje dawać radę. Albo gdy masz 250 kg nadwagi, jak to w US&A, skąd są te badania o wpływie fruktozy. Żeby sama z siebie zaszkodziła, to musiałbyś tego wciągać tak z rząd wielkości więcej, niż to teraz robisz.
Przeprosiłem się z bakopą. Kolejne zioło, które przynajmniej na szczurach ratowało komórki nerwowe, a nawet cofało zmiany już po tym, jak te komórki umarły.
Czyli mam do kupienia:
- bakopę, bo mam końcówkę
- forskolinę
- karnitynę, bo się kończy
- benfotiaminę, bo to dużo nie kosztuje, a jeśli działa kilka razy mocniej od zwykłej B1, to nawet taniej od niej wychodzi
Końca z tymi wydatkami nie widać.
No i stanowczo COŚ się zmieniło, jeśli chodzi o mózg. Zupełnie inaczej wszystko działa. Szybkość reakcji, opanowanie myśli, ostrość wzroku. Za cholerę nie pamiętam, czy to było przed męczennicą, czy po niej. Jeśli po, to byłaby naprawdę DUŻA wskazówka, co tam jest nie tak, bo męczennica bardzo konkretnie działa na konkretne receptory i poziom konkretnych substancji. Pozostałe opcje to vilcacora, chrom, lit.

Co do fruktozy, ona sama z siebie nie zrobi krzywdy, dopiero gdy masz obciążenie wątroby np chorobami genetycznymi, albo ćpaniem paracetamolu popijanego piwem, to przestaje dawać radę. Albo gdy masz 250 kg nadwagi, jak to w US&A, skąd są te badania o wpływie fruktozy. Żeby sama z siebie zaszkodziła, to musiałbyś tego wciągać tak z rząd wielkości więcej, niż to teraz robisz.
Przeprosiłem się z bakopą. Kolejne zioło, które przynajmniej na szczurach ratowało komórki nerwowe, a nawet cofało zmiany już po tym, jak te komórki umarły.
Czyli mam do kupienia:
- bakopę, bo mam końcówkę
- forskolinę
- karnitynę, bo się kończy
- benfotiaminę, bo to dużo nie kosztuje, a jeśli działa kilka razy mocniej od zwykłej B1, to nawet taniej od niej wychodzi
Końca z tymi wydatkami nie widać.
No i stanowczo COŚ się zmieniło, jeśli chodzi o mózg. Zupełnie inaczej wszystko działa. Szybkość reakcji, opanowanie myśli, ostrość wzroku. Za cholerę nie pamiętam, czy to było przed męczennicą, czy po niej. Jeśli po, to byłaby naprawdę DUŻA wskazówka, co tam jest nie tak, bo męczennica bardzo konkretnie działa na konkretne receptory i poziom konkretnych substancji. Pozostałe opcje to vilcacora, chrom, lit.



