03-25-2025, 03:29 AM
Zacząłem butelkę oleju z wiesiołka, teraz tylko obserwować, czy będzie poprawa stanu skóry głowy. Z tym jest raz lepiej, raz gorzej, bez wyraźnego powodu, ale jak przez miesiąc czy dwa będzie tylko dobrze, to byłby znak, że problem był w typie oleju - że ogórecznik nie działa jak trzeba. Bo gdy piłem wiesiołkowy, cały czas było OK, potem po włączeniu ogórecznikowego już gorzej. I aktywność zespołu niespokojnych nóg też pokrywa się ze zmianami skóry.
Może coś źle robię, np nie pilnuję sezamowego, albo nie uwzględniam jakiegoś czynnika koniecznego do przemian metabolicznych kwasów tłuszczowych, przykładem jest cynk, ale o nim akurat pamiętałem. A może po prostu olej z ogórecznika nie jest olejem z ogórecznika, bądź jest z odmiany z bardzo niską zawartością GLA.
I to MUSI być widoczne na głowie, bo ten stan zapalny to najzwyczajniej w świecie objaw niedoboru DGLA.
Może coś źle robię, np nie pilnuję sezamowego, albo nie uwzględniam jakiegoś czynnika koniecznego do przemian metabolicznych kwasów tłuszczowych, przykładem jest cynk, ale o nim akurat pamiętałem. A może po prostu olej z ogórecznika nie jest olejem z ogórecznika, bądź jest z odmiany z bardzo niską zawartością GLA.
I to MUSI być widoczne na głowie, bo ten stan zapalny to najzwyczajniej w świecie objaw niedoboru DGLA.



