03-23-2025, 03:23 AM
No ale potas właśnie nie działa.
Czy lit działał... ciężko powiedzieć, zespół to takie coś, co pojawia się i znika, ciężko ogarnąć, czy jest jakiś związek przyczynowy z suplami, dietą czy czymkolwiek innym, bo pojawia się i znika w dużej mierze losowo. Można to porównać do stwardnienia rozsianego, które też ma rzuty, okresy mocnej poprawy, a czasem całkowicie się cofa. I masz setki historii w necie o cudownych lekach, bo ktoś sobie hubę przykładał i akurat mu się wtedy poprawiało.
Ja się w dużej mierze opieram tutaj na wynikach badań, gdzie pacjenci z zespołem mieli o wiele niższy poziom tych konkretnie kwasów tłuszczowych, które od jakiegoś czasu uzupełniam. Ich niedobór wiąże się z zespołem, wiąże się z zapaleniem skóry głowy. I akurat jak mi wrócił zespół, to wróciły też problemy ze skórą głowy. Wnioskuję, że nie robię tego wszystkiego tak, jak powinienem. Może kwestia tego, że olej powinien być wiesiołkowy a nie ogórecznikowy, może za bardzo olewałem sezam.
Przy zespole można jeszcze się zastanawiać, czy oleje faktycznie mogą działać czy nie, ale przy zapaleniu skóry głowy MUSZĄ. Jeśli jest nawrót, to coś zrobiłem nie tak.
Czy lit działał... ciężko powiedzieć, zespół to takie coś, co pojawia się i znika, ciężko ogarnąć, czy jest jakiś związek przyczynowy z suplami, dietą czy czymkolwiek innym, bo pojawia się i znika w dużej mierze losowo. Można to porównać do stwardnienia rozsianego, które też ma rzuty, okresy mocnej poprawy, a czasem całkowicie się cofa. I masz setki historii w necie o cudownych lekach, bo ktoś sobie hubę przykładał i akurat mu się wtedy poprawiało.
Ja się w dużej mierze opieram tutaj na wynikach badań, gdzie pacjenci z zespołem mieli o wiele niższy poziom tych konkretnie kwasów tłuszczowych, które od jakiegoś czasu uzupełniam. Ich niedobór wiąże się z zespołem, wiąże się z zapaleniem skóry głowy. I akurat jak mi wrócił zespół, to wróciły też problemy ze skórą głowy. Wnioskuję, że nie robię tego wszystkiego tak, jak powinienem. Może kwestia tego, że olej powinien być wiesiołkowy a nie ogórecznikowy, może za bardzo olewałem sezam.
Przy zespole można jeszcze się zastanawiać, czy oleje faktycznie mogą działać czy nie, ale przy zapaleniu skóry głowy MUSZĄ. Jeśli jest nawrót, to coś zrobiłem nie tak.



