03-22-2025, 08:42 PM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-22-2025, 08:45 PM przez neko1witek.)
(03-22-2025, 08:05 PM)tomakin napisał(a): No i tak myślę jeszcze, że jeśli za bezsenność odpowiada trudność ze znalezieniem pozycji, bo te, które są wygodne, powodują ucisk na nerw pachowy, może okresy lepszego snu były wywołane na przykład ćwiczeniami, które robiłem, nawet nieświadomie, mięsień, pod którym jest ten nerw, można mocno wyćwiczyć niosąc do domu ciężkie zakupy. Wtedy mogę i 100 lat suple analizować, do niczego nie dojdę. Może i faktycznie suple, ale te, które odpowiadają za rozluźnienie mięśni, albo odwrotnie, ich wzmocnienie. Może idzie właśnie o osłony mielinowe nerwu.
No nie wiem no.
Kiedyś miałem problemy ze znalezieniem pozycji, ale w końcu udało się. Jako, że miałem problemy z kręgosłupem, a moja ulubiona pozycja do spania była na brzuchu, a ponoć to najlepsza pozycja do wykończenia kręgosłupa - to musiałem to zmienić. Gdzieś wyczytałem, że aby naprawić kręgosłup to trzeba spać z poduszką między nogami. Kupiłem sobie taką specjalną - wyprofilowaną i śpię z nią. Wkładam ją między kolana. Na początku było trudno, tzn. może noc, czy dwie ... takie dziwne uczucie, a teraz nie potrafię bez tego zasnąć. Fakt, że w nocy to od razu gubię i nigdy z tym się nie budzę, ale to nie ma znaczenia.
Dodatkowo mam jeszcze poduszkę do której się przytulam, czyli klatka piersiowa zostaje prawie 90% do podłogi, a z reguły człowiek ją przekręca do ok 45%. Tą poduszkę też oczywiście gubię.
Nawyk jednak pozostał i ten rytuał jakoś kojarzy mi się ze spaniem. Być może przez niego szybciej zasypiam. Oczywiście zdarza się bardzo rzadko, że nie zasnę w 5-10 minut i zmieniam pozycję, ale z reguły ciągnę te poduszki ze sobą na drugą stronę również.
Jak będę miał kasę to kupię sobie takiego "człowieka" do przytulania, ponoć zajebiście to pomaga.
Oczywiście przed snem dawka magnezu, B1, glicyny i teaniny + CBD obowiązkowo.
Edit :-) te suple to też często raczej rytuał, bo czasem zdarzyło mi się zapomnieć - a spałem tak czy inaczej dobrze. Po prostu mi pomagają mentalnie, że mam wspomagacze.



