03-21-2025, 09:36 PM
O, jeszcze 2 rzeczy są w miarę regularnie obecne jakoś mniej więcej od czasu, gdy poczułem poprawę.
berberyna + kwas alfa liponowy. Tego w miarę pilnuję, bo taka np luteolina pojawiła się dopiero jakiś czas po tym, jak już znikły objawy zespołu.
Hmm, no i jeszcze kurkumina + piperyna + imbir, to jest w jednej tabletce, też w miarę regularnie zacząłem brać jakiś czas temu, nie bardzo pilnuję, ale jednak jest dużo regularniej niż przez ostatnie lata.
No ale najbardziej pasuje kwas gamma linolenowy, jako że tutaj jest prosta zależność, osoby chore mają duże niedobory.
Berberyna - na szybko sprawdziłem, ona wywołuje zespół, zamiast go leczyć.
kwas alfa liponowy - nie było badań, ale "na logikę" powinien działać i są opisy przypadków na forach, gdzie zadziałał.
Kurkumina - też "na logikę" powinna coś dać.
Ustalenie tego byłoby istotne z 2 powodów, po pierwsze, nikt na dobrą sprawę nie wie, jak to leczyć, a tu proszę, mamy lekarstwo.
Po drugie, mechanizm powstawania zespołu i choroby Parkinsona jest w dużej mierze podobny, więc lek na jedno mógłby też chronić przed drugim, a to już duża rzecz.
Wracając do GLA, jest jeszcze olej z nasion czarnej porzeczki. On zawiera go prawie tyle, co olej z ogórecznika, tylko zamiast prawie 400 zł za litr, kosztuje 240 zł. Tylko tutaj też rozstrzał cenowy jest ogromny.
Chyba najlepiej zostać przy ogóreczniku, bo i najlepiej przebadany, i firma pewna, a i cenowo nie jest tak źle.
A... coś mi się zdaje, że po vilcacora mam stany podgorączkowe i bóle stawów, już drugi raz widzę takie coś po tym, jak wziąłem. No ale może zbieg okoliczności, może odchorowuję stres po dentyście i kilka zawalonych nocek.
berberyna + kwas alfa liponowy. Tego w miarę pilnuję, bo taka np luteolina pojawiła się dopiero jakiś czas po tym, jak już znikły objawy zespołu.
Hmm, no i jeszcze kurkumina + piperyna + imbir, to jest w jednej tabletce, też w miarę regularnie zacząłem brać jakiś czas temu, nie bardzo pilnuję, ale jednak jest dużo regularniej niż przez ostatnie lata.
No ale najbardziej pasuje kwas gamma linolenowy, jako że tutaj jest prosta zależność, osoby chore mają duże niedobory.
Berberyna - na szybko sprawdziłem, ona wywołuje zespół, zamiast go leczyć.
kwas alfa liponowy - nie było badań, ale "na logikę" powinien działać i są opisy przypadków na forach, gdzie zadziałał.
Kurkumina - też "na logikę" powinna coś dać.
Ustalenie tego byłoby istotne z 2 powodów, po pierwsze, nikt na dobrą sprawę nie wie, jak to leczyć, a tu proszę, mamy lekarstwo.
Po drugie, mechanizm powstawania zespołu i choroby Parkinsona jest w dużej mierze podobny, więc lek na jedno mógłby też chronić przed drugim, a to już duża rzecz.
Wracając do GLA, jest jeszcze olej z nasion czarnej porzeczki. On zawiera go prawie tyle, co olej z ogórecznika, tylko zamiast prawie 400 zł za litr, kosztuje 240 zł. Tylko tutaj też rozstrzał cenowy jest ogromny.
Chyba najlepiej zostać przy ogóreczniku, bo i najlepiej przebadany, i firma pewna, a i cenowo nie jest tak źle.
A... coś mi się zdaje, że po vilcacora mam stany podgorączkowe i bóle stawów, już drugi raz widzę takie coś po tym, jak wziąłem. No ale może zbieg okoliczności, może odchorowuję stres po dentyście i kilka zawalonych nocek.



