03-09-2025, 09:17 PM
No kurde... znowu mnie telepie, jak wtedy, gdy miałem ten okres bezsenności. Jakiś czynnik to wywołał, ale jaki?
Jedyne, co ostatnio się zmieniło, to selen, który pojawił się w diecie w dość dużych dawkach. Ale selen cholera wpływa na milion różnych procesów w organizmie.
Niby najsilniej na tarczycę, no to staram się kontrolować karnityną, nic tu więcej nie zrobię. Nie wydaje mi się jakoś specjalnie prawdopodobne, by to była tarczyca, karnitynę biorę na tyle regularnie, że powinna wszystko wyciszyć.
Może jednak magnez? Może selen faktycznie na niego wpłynął, ale nie do końca tak, jak oczekiwałem, że to zrobi? Umożliwił przebieg dotychczas zablokowanych procesów, przez co poziom paradoksalnie spadł i dał objawy niedoboru?
Tak czy tak, nie podoba mi się to, bardzo często za przyczynę takiej "manii" podaje się wzrost poziomu glutamatu, a to może w skrajnych przypadkach prowadzić do śmierci komórek nerwowych.
Jedyne, co ostatnio się zmieniło, to selen, który pojawił się w diecie w dość dużych dawkach. Ale selen cholera wpływa na milion różnych procesów w organizmie.
Niby najsilniej na tarczycę, no to staram się kontrolować karnityną, nic tu więcej nie zrobię. Nie wydaje mi się jakoś specjalnie prawdopodobne, by to była tarczyca, karnitynę biorę na tyle regularnie, że powinna wszystko wyciszyć.
Może jednak magnez? Może selen faktycznie na niego wpłynął, ale nie do końca tak, jak oczekiwałem, że to zrobi? Umożliwił przebieg dotychczas zablokowanych procesów, przez co poziom paradoksalnie spadł i dał objawy niedoboru?
Tak czy tak, nie podoba mi się to, bardzo często za przyczynę takiej "manii" podaje się wzrost poziomu glutamatu, a to może w skrajnych przypadkach prowadzić do śmierci komórek nerwowych.



