05-13-2021, 04:55 PM
Powtórka po 2 dawkach wapnia:
121 77 71
po 3 minutach
135 93 83
Nie jestem pewien, czy pomiar w warunkach domowych ma większy sens, już samo to, że ręka swobodnie opada w dół zwiększa w niej (i tylko w niej) ciśnienie krwi. A dobra, sprawdziłem, jednak jestem idiotą, stojąc kładzie się rękę (prawie) poziomo, żeby tego uniknąć. No może nie takim idiotą, bo jednak się domyśliłem i to sprawdziłem.
No ale nawet takie pomiary z błędem pozwalają wykluczyć dwa zaburzenia układu autonomicznego, ortostatyczne: tachykardię i niedociśnienie.
Co mnie teraz interesuje, to czy w odpowiedni sposób biorę ten cholerny magnez. Jego nadmiar może spowodować spadek poziomu wapnia, co da nieprzyjemne objawy, a przy okazji nie pozwoli uzupełnić samego magnezu. "Lekarstwem" na to są suplementy wapnia, a przy okazji jeśli takie coś wystąpi, to jest to bardzo wyraźna wskazówka, która pozwoliłaby ustalić, co robić dalej.
A konkretnie, mogłoby to oznaczać, że mam jednak niedobór magnezu wewnątrzkomórkowego, co przy nadmiernej suplementacji magnezem da - paradoksalnie - objawy jego niedoboru, na skutek wypłukania wapnia z krwi. Objawy niedoboru magnezu to tak naprawdę objawy niedoboru wapnia, przy niskim magnezie wewnątrzkomórkowym organizm nie jest w stanie wapnia wykorzystać. Zwiększenie stężenia magnezu we krwi nie pomaga, bo on musi stopniowo przeniknąć do komórek na przestrzeni tygodni albo miesięcy, ale za to mocno obniży poziom wapnia, co zaowocuje objawami.
No i teraz pytanie, czy ten spadek tętna o 20 uderzeń na minutę to wynik korekty niskiego poziomu wapnia, co byłoby dowodem na niski poziom magnezu w organizmie, czy może zbieg okoliczności.
121 77 71
po 3 minutach
135 93 83
Nie jestem pewien, czy pomiar w warunkach domowych ma większy sens, już samo to, że ręka swobodnie opada w dół zwiększa w niej (i tylko w niej) ciśnienie krwi. A dobra, sprawdziłem, jednak jestem idiotą, stojąc kładzie się rękę (prawie) poziomo, żeby tego uniknąć. No może nie takim idiotą, bo jednak się domyśliłem i to sprawdziłem.
No ale nawet takie pomiary z błędem pozwalają wykluczyć dwa zaburzenia układu autonomicznego, ortostatyczne: tachykardię i niedociśnienie.
Co mnie teraz interesuje, to czy w odpowiedni sposób biorę ten cholerny magnez. Jego nadmiar może spowodować spadek poziomu wapnia, co da nieprzyjemne objawy, a przy okazji nie pozwoli uzupełnić samego magnezu. "Lekarstwem" na to są suplementy wapnia, a przy okazji jeśli takie coś wystąpi, to jest to bardzo wyraźna wskazówka, która pozwoliłaby ustalić, co robić dalej.
A konkretnie, mogłoby to oznaczać, że mam jednak niedobór magnezu wewnątrzkomórkowego, co przy nadmiernej suplementacji magnezem da - paradoksalnie - objawy jego niedoboru, na skutek wypłukania wapnia z krwi. Objawy niedoboru magnezu to tak naprawdę objawy niedoboru wapnia, przy niskim magnezie wewnątrzkomórkowym organizm nie jest w stanie wapnia wykorzystać. Zwiększenie stężenia magnezu we krwi nie pomaga, bo on musi stopniowo przeniknąć do komórek na przestrzeni tygodni albo miesięcy, ale za to mocno obniży poziom wapnia, co zaowocuje objawami.
No i teraz pytanie, czy ten spadek tętna o 20 uderzeń na minutę to wynik korekty niskiego poziomu wapnia, co byłoby dowodem na niski poziom magnezu w organizmie, czy może zbieg okoliczności.



