03-07-2025, 09:15 PM
https://www.revmedchir.ro/index.php/revm.../2971/1987
Olej z rokitnika zmniejszył intensywność choroby i to naprawdę mocno. Może nie było to pełne wyzdrowienie, ale niezbyt daleko.
No i tak myślę, że ten olej piłem w 2020. Nawet podejrzewałem, że to on mi tak pomógł, ale potem próbowałem jeszcze raz i niewiele dał.
Może pomógł, bo był w kombinacji z innymi rzeczami? Może nieświadomie zrobiłem wtedy dość skuteczną terapię przeciw RZS? Na pewno brałem bor, sporo przeciwutleniaczy, piracetam też ma jakieś działanie obniżające tnf alfa i il1, podobnie q10. Nie są to silne rzeczy, ale ich połączenie, szczególnie z borem, mogło zrobić co trzeba.
Rokitnik odpuszczę, bo raz, że drogi, dwa, nie wiadomo, czy na dłuższą metę nie jest dość szkodliwy. Ale chyba powinienem przede wszystkim skupić się na borze, o nim nie zapominać, bo on zdaje się być kluczowym elementem.
No i te badania wyżej pasują do układanki - w 2020 była mieszanka rzeczy, które dość konkretnie uderzają w poziom substancji podniesionych w reumatoidalnym zapaleniu stawów.
Zresztą, ta choroba nie jest u mnie wykluczona, stawy mam dość dojechane. Tego się czasem nie czuje. Badałem kiedyś RF i wyszło OK, no ale to nie wyklucza wszystkich chorób przebiegających z podniesionymi tnf alfa i il1 beta.
Olej z rokitnika zmniejszył intensywność choroby i to naprawdę mocno. Może nie było to pełne wyzdrowienie, ale niezbyt daleko.
No i tak myślę, że ten olej piłem w 2020. Nawet podejrzewałem, że to on mi tak pomógł, ale potem próbowałem jeszcze raz i niewiele dał.
Może pomógł, bo był w kombinacji z innymi rzeczami? Może nieświadomie zrobiłem wtedy dość skuteczną terapię przeciw RZS? Na pewno brałem bor, sporo przeciwutleniaczy, piracetam też ma jakieś działanie obniżające tnf alfa i il1, podobnie q10. Nie są to silne rzeczy, ale ich połączenie, szczególnie z borem, mogło zrobić co trzeba.
Rokitnik odpuszczę, bo raz, że drogi, dwa, nie wiadomo, czy na dłuższą metę nie jest dość szkodliwy. Ale chyba powinienem przede wszystkim skupić się na borze, o nim nie zapominać, bo on zdaje się być kluczowym elementem.
No i te badania wyżej pasują do układanki - w 2020 była mieszanka rzeczy, które dość konkretnie uderzają w poziom substancji podniesionych w reumatoidalnym zapaleniu stawów.
Zresztą, ta choroba nie jest u mnie wykluczona, stawy mam dość dojechane. Tego się czasem nie czuje. Badałem kiedyś RF i wyszło OK, no ale to nie wyklucza wszystkich chorób przebiegających z podniesionymi tnf alfa i il1 beta.



