03-06-2025, 12:26 AM
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21317421/
całkowite wyleczenie zaburzenia krążenia w marskości wątroby u szczura, poprzez podanie substancji, która wpływa na równowagę układów wspólczulnego i przywspółczulnego. Konkretnie użyto tego:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Neuropeptyd_Y
Tylko że on... zwiększa działanie noradrenaliny? Czyli robi dokładnie to, czego chcę uniknąć?
https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC4346093/
tutaj sugerują, że przyczyną może być częściowo przynajmniej uszkodzenie nerwów, które mają za zadanie przekazać sygnał obkurczenia drobnych tętnic. W efekcie następuje rozszerzenie naczynek, które widać pod paznokciem w postaci tej ciemniejszej obwódki.
Ciągle szukam (i ciągle nie mogę znaleźć) jaki konkretnie, ale tak naprawdę konkretnie, mechanizm stoi za objawem Terry'ego w marskości wątroby. To mogłoby naprowadzić mnie na przyczynę u mnie. Przykładowo, załóżmy, że zdobyłbym gdzieś tabletki z tym neuropeptydem (o ile to działa w formie tabletek). Już po chwili bym wiedział, czy problem u mnie wynika z zaburzenia działania nerwów obwodowych odpowiedzialnych za przekazanie sygnału skurczenia drobnych naczynek krwionośnych.
Można oczywiście naokoło, tu np jest jakieś japońskie zioło, które neguje efekty niedoboru tego neuropeptydu (objaw niedoboru to silne stany lękowe)
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33721592/
Tzn to jest mieszanka 12 różnych ziół, gotowej się nie kupi, a próba odtworzenia składu to szaleństwo.
https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC6535318/
w marskości bardzo mocno obniżony jest poziom greliny, która wprost odpowiada za produkcję neuropeptydu Y. I tu jest coś, co można zrobić - mianowicie helicobacter (i ogólnie stany zapalne żołądka) bardzo mocno obniżają poziom greliny, w podobnym stopniu jak marskość.
https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC1773634/
tu po wyleczeniu helicobacter poziom greliny wzrósł prawie dwukrotnie.
https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC4587604/
a tu różne zioła testowali, tak na szybko - imbir podniósł trochę poziom greliny, Ale to nic w porównaniu do d3
https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1...24/2057881
ona podniosła poziom CZTEROKROTNIE u pacjentów z depresją. 50 000 tygodniowo.
No trochę w ciemno, ale coś tu może być na rzeczy. Akurat greliny faktycznie mogę mieć bardzo mało, ale nie chce mi się wierzyć, że akurat to mogłoby odpowiadać za objaw Terry'ego, przez te wszystkie lata gdy był obecny.
całkowite wyleczenie zaburzenia krążenia w marskości wątroby u szczura, poprzez podanie substancji, która wpływa na równowagę układów wspólczulnego i przywspółczulnego. Konkretnie użyto tego:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Neuropeptyd_Y
Tylko że on... zwiększa działanie noradrenaliny? Czyli robi dokładnie to, czego chcę uniknąć?
https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC4346093/
tutaj sugerują, że przyczyną może być częściowo przynajmniej uszkodzenie nerwów, które mają za zadanie przekazać sygnał obkurczenia drobnych tętnic. W efekcie następuje rozszerzenie naczynek, które widać pod paznokciem w postaci tej ciemniejszej obwódki.
Ciągle szukam (i ciągle nie mogę znaleźć) jaki konkretnie, ale tak naprawdę konkretnie, mechanizm stoi za objawem Terry'ego w marskości wątroby. To mogłoby naprowadzić mnie na przyczynę u mnie. Przykładowo, załóżmy, że zdobyłbym gdzieś tabletki z tym neuropeptydem (o ile to działa w formie tabletek). Już po chwili bym wiedział, czy problem u mnie wynika z zaburzenia działania nerwów obwodowych odpowiedzialnych za przekazanie sygnału skurczenia drobnych naczynek krwionośnych.
Można oczywiście naokoło, tu np jest jakieś japońskie zioło, które neguje efekty niedoboru tego neuropeptydu (objaw niedoboru to silne stany lękowe)
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33721592/
Tzn to jest mieszanka 12 różnych ziół, gotowej się nie kupi, a próba odtworzenia składu to szaleństwo.
https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC6535318/
w marskości bardzo mocno obniżony jest poziom greliny, która wprost odpowiada za produkcję neuropeptydu Y. I tu jest coś, co można zrobić - mianowicie helicobacter (i ogólnie stany zapalne żołądka) bardzo mocno obniżają poziom greliny, w podobnym stopniu jak marskość.
https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC1773634/
tu po wyleczeniu helicobacter poziom greliny wzrósł prawie dwukrotnie.
https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC4587604/
a tu różne zioła testowali, tak na szybko - imbir podniósł trochę poziom greliny, Ale to nic w porównaniu do d3
https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1...24/2057881
ona podniosła poziom CZTEROKROTNIE u pacjentów z depresją. 50 000 tygodniowo.
No trochę w ciemno, ale coś tu może być na rzeczy. Akurat greliny faktycznie mogę mieć bardzo mało, ale nie chce mi się wierzyć, że akurat to mogłoby odpowiadać za objaw Terry'ego, przez te wszystkie lata gdy był obecny.




