03-05-2025, 01:07 AM
O, te badania są o wiele ciekawsze
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3243618/
2 kolesi przeżyło wściekliznę. Podano im... dożylną witaminę C. I co? I nic, słowa o tym nigdzie nie ma, niedługo 40 lat minie od publikacji, dziesiątki tysięcy osób rocznie umiera. I nic. Tu nawet nie chodzi o zarobek koncernów, bo chorym nic się nie sprzedaje, więc witamina C nie byłaby konkurencją.
Może chodzi o to, że ktoś zadałby nie wygodne pytanie "skoro działa tutaj, to może działa też przy...?". A może to zwykła ludzka tępota i chęć trzymania się swojej opinii, nawet jeśli dziesiątki tysięcy ludzi rocznie przypłaci to śmiercią w niewyobrażalnych męczarniach.
Selen na pewno coś robi z organizmem, ale co? Czuję się bardziej energiczny, skóra cieplejsza, no coś tam się dzieje. I to już któryś raz po selenie zauważyłem. Pytanie, czy to, że coś czuję to efekt uzupełniania niedoboru (teoretycznie nie powinienem nic czuć, jeśli niedoboru nie ma), czy może selen pchnął tarczycę za mocno do przodu?
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3243618/
2 kolesi przeżyło wściekliznę. Podano im... dożylną witaminę C. I co? I nic, słowa o tym nigdzie nie ma, niedługo 40 lat minie od publikacji, dziesiątki tysięcy osób rocznie umiera. I nic. Tu nawet nie chodzi o zarobek koncernów, bo chorym nic się nie sprzedaje, więc witamina C nie byłaby konkurencją.
Może chodzi o to, że ktoś zadałby nie wygodne pytanie "skoro działa tutaj, to może działa też przy...?". A może to zwykła ludzka tępota i chęć trzymania się swojej opinii, nawet jeśli dziesiątki tysięcy ludzi rocznie przypłaci to śmiercią w niewyobrażalnych męczarniach.
Selen na pewno coś robi z organizmem, ale co? Czuję się bardziej energiczny, skóra cieplejsza, no coś tam się dzieje. I to już któryś raz po selenie zauważyłem. Pytanie, czy to, że coś czuję to efekt uzupełniania niedoboru (teoretycznie nie powinienem nic czuć, jeśli niedoboru nie ma), czy może selen pchnął tarczycę za mocno do przodu?



