02-26-2025, 08:54 PM
Tak myślę, co ostatnio mogłem zrobić, co wpłynęłoby na widoczność objawu Terry'ego - bo jest jakby bardziej widoczny. Czy brałem jakieś suple, które wpływają na poziom niektórych np hormonów? Zioła, które coś obniżają, podnoszą? Robocza hipoteza to była tarczyca, a testem miała być karnityna. Nie pilnowałem tego bardzo mocno, ale myślę, że jakby to było to, nawet te dawki co drugi dzień czy ile ja tego brałem byłyby wystarczające.
Miałem okresy, gdy objaw mocno zanikał, analizowałem wtedy, co robiłem w poprzedzających to zjawisko dniach czy nawet tygodniach, nigdy nie wyszły jednoznaczne wnioski. Najsilniej zgadzałoby się z glutationem, czyli witaminy C, E i przede wszystkim n-acetylocysteina.
Efekty ziół, jeśli chodzi o żołądek, przeszły najśmielsze oczekiwania. Zero objawów, jeśli nie zrobię czegoś w rodzaju wypicia litra coli. Dosłownie zero. Mógł też pomóc cynk, mogła glicyna, którą też sugerują niektóre badania, ewentualnie B1 / cholina, działające przeciwlękowo, ale najbardziej stawiam na zioła.
Kupiłem koncentrat pomidorowy. Zobaczymy, czy da się to w ogóle zjeść.
Miałem okresy, gdy objaw mocno zanikał, analizowałem wtedy, co robiłem w poprzedzających to zjawisko dniach czy nawet tygodniach, nigdy nie wyszły jednoznaczne wnioski. Najsilniej zgadzałoby się z glutationem, czyli witaminy C, E i przede wszystkim n-acetylocysteina.
Efekty ziół, jeśli chodzi o żołądek, przeszły najśmielsze oczekiwania. Zero objawów, jeśli nie zrobię czegoś w rodzaju wypicia litra coli. Dosłownie zero. Mógł też pomóc cynk, mogła glicyna, którą też sugerują niektóre badania, ewentualnie B1 / cholina, działające przeciwlękowo, ale najbardziej stawiam na zioła.
Kupiłem koncentrat pomidorowy. Zobaczymy, czy da się to w ogóle zjeść.



