02-12-2025, 05:42 AM
Ciągle myślę, co jeszcze dodać do listy zakupów, jak będę zamówienie składał. Myślałem sporo o karnitynie, to chyba powinno być na liście supli do końca życia, z dwóch powodów. Pierwszy to podejrzenie czegoś z tarczycą, może nawet na poziomie komórki, czego nie wykryje się zwykłymi badaniami, druga sprawa, o wiele ważniejsza, to rola ochronna mieszanki karnityny plus kwasu alfa liponowego w chorobach neurodegeneracyjnych. To dosłownie kupowanie sobie długiej młodości mózgu, a ja jestem w grupie wysokiego ryzyka.
I chyba wystarczy mieszanka 500 mg karnityny + 300 mg ALA + 250 mg berberyny HCL. To są dosłownie 2 opakowania berberyny i 2 opakowania ALA rocznie. W sumie 200 zł na rok. Gorzej z karnityną, ona już jest droższa.
Spróbuję pilnować się, żeby to ćwiczenie z wywijania oczami wykonywać 3 razy dziennie, po przebudzeniu, jakoś gdzieś w środku dnia, przed snem. Może faktycznie moje problemy ze snem to tylko kwestia psychiki. I może faktycznie to ćwiczenie działa. Alternatywa to trening Schultza, ale on wymaga pół godziny, podczas gdy to z oczami tylko 2 minuty. No i naprawdę duża poprawa była ostatniej nocy, gdy przed snem NIE robiłem Schultza. Zrobiłem tylko 2 nowe rzeczy (nowe = nie robiłem ich regularnie przez poprzedni tydzień), jedna to karnityna + mała dawka ALA + mała dawka berberyny, druga to kilka razy powtórzone ćwiczenie z patrzeniem na boki.
Hmm... no ale poprzednia noc, przed tą ostatnią dobrą nie była taka super, a też robiłem ćwiczenie z patrzeniem.
No i zawsze jest opcja, że np witamina B1 osiągnęła w końcu wysokie stężenie w mózgu. Codziennie biorę po 100 mg B1 i 100 mg benfotiaminy.
I chyba wystarczy mieszanka 500 mg karnityny + 300 mg ALA + 250 mg berberyny HCL. To są dosłownie 2 opakowania berberyny i 2 opakowania ALA rocznie. W sumie 200 zł na rok. Gorzej z karnityną, ona już jest droższa.
Spróbuję pilnować się, żeby to ćwiczenie z wywijania oczami wykonywać 3 razy dziennie, po przebudzeniu, jakoś gdzieś w środku dnia, przed snem. Może faktycznie moje problemy ze snem to tylko kwestia psychiki. I może faktycznie to ćwiczenie działa. Alternatywa to trening Schultza, ale on wymaga pół godziny, podczas gdy to z oczami tylko 2 minuty. No i naprawdę duża poprawa była ostatniej nocy, gdy przed snem NIE robiłem Schultza. Zrobiłem tylko 2 nowe rzeczy (nowe = nie robiłem ich regularnie przez poprzedni tydzień), jedna to karnityna + mała dawka ALA + mała dawka berberyny, druga to kilka razy powtórzone ćwiczenie z patrzeniem na boki.
Hmm... no ale poprzednia noc, przed tą ostatnią dobrą nie była taka super, a też robiłem ćwiczenie z patrzeniem.
No i zawsze jest opcja, że np witamina B1 osiągnęła w końcu wysokie stężenie w mózgu. Codziennie biorę po 100 mg B1 i 100 mg benfotiaminy.



