02-11-2025, 03:53 AM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 02-11-2025, 06:04 AM przez tomakin.)
No to po kolei
Kurkuma - na pewno kurkumina działa i nie ma co bawić się w to, co tam podają, lepiej kupić ekstrakt.
tatarak ma bardzo fajne potwierdzone badaniami działanie
płucnica potwierdzona badaniami
lucerna - zero badań
żywokost - owszem, działa
babka jajowata - z tego co widzę badano tylko łuski nasion i owszem, było działanie bakteriobójcze konkretnie pod kątem helicobacter, ale nie badali innych części rośliny albo nie mogę na szybko znaleźć, innych gatunków babki nie sprawdzano w ogóle (albo nie mogę znaleźć)
No i lukrecja, bardzo silne działanie.
Hmm, no wygląda na to, że ta mieszanka mogłaby być skuteczna. Wywalić lucernę, wywalić babkę, ewentualnie dorzucić parę z tych rzeczy, które tutaj wymieniałem. Pewnie można to przygotować 20 razy skuteczniej, bo ta kobieta która to tam zalecała wszystko wzięła w takiej samej dawce, siłą rzeczy jednego zioła będzie za mało, drugiego za dużo. Ale jak będę coś na allegro zamawiał, to machnę cały zestaw ziół. Przy okazji kupię też do picia, bo w sklepach za bardzo nie ma grubo ciętych mieszanek, takich odpowiednich do tego zaparzacza co mam. Póki co miętę czy melisę wysypuję z torebek, ale to jest strasznie drobne i przelatuje przez oczka.
No i trzymać się cynku, bo bo jego niski poziom mógł być czynnikiem całkowicie blokującym skuteczność moich sposobów.
I ten, no, jednak wracam do dużych dawek karnityny, ją też odstawiłem ostatnio, bo objaw nie znikał, ale po odstawieniu zrobił się jakby większy. Może efekt nagłego uzupełnienia cynku, co musiało spowodować nasilenie niektórych reakcji. Pewnie potem się wyrówna, no ale fakt faktem, objaw jest wyraźniejszy. Cynk podkręca tarczycę, no kto wie, czy to nie w tę stronę poszło. Albo po prostu jelita, omeprazol ma skutek uboczny - przerost flory jelita cienkiego, jako że bakterie nie są zabijane w żołądku.
No i tak na dobrą sprawę, za każdym razem, jak był okres poprawy, był też dłuższy okres brania karnityny. Tylko to w drugą stronę nie działa, nie zawsze karnityna dawała jakąkolwiek poprawę, np teraz nie.
Kurkuma - na pewno kurkumina działa i nie ma co bawić się w to, co tam podają, lepiej kupić ekstrakt.
tatarak ma bardzo fajne potwierdzone badaniami działanie
płucnica potwierdzona badaniami
lucerna - zero badań
żywokost - owszem, działa
babka jajowata - z tego co widzę badano tylko łuski nasion i owszem, było działanie bakteriobójcze konkretnie pod kątem helicobacter, ale nie badali innych części rośliny albo nie mogę na szybko znaleźć, innych gatunków babki nie sprawdzano w ogóle (albo nie mogę znaleźć)
No i lukrecja, bardzo silne działanie.
Hmm, no wygląda na to, że ta mieszanka mogłaby być skuteczna. Wywalić lucernę, wywalić babkę, ewentualnie dorzucić parę z tych rzeczy, które tutaj wymieniałem. Pewnie można to przygotować 20 razy skuteczniej, bo ta kobieta która to tam zalecała wszystko wzięła w takiej samej dawce, siłą rzeczy jednego zioła będzie za mało, drugiego za dużo. Ale jak będę coś na allegro zamawiał, to machnę cały zestaw ziół. Przy okazji kupię też do picia, bo w sklepach za bardzo nie ma grubo ciętych mieszanek, takich odpowiednich do tego zaparzacza co mam. Póki co miętę czy melisę wysypuję z torebek, ale to jest strasznie drobne i przelatuje przez oczka.
No i trzymać się cynku, bo bo jego niski poziom mógł być czynnikiem całkowicie blokującym skuteczność moich sposobów.
I ten, no, jednak wracam do dużych dawek karnityny, ją też odstawiłem ostatnio, bo objaw nie znikał, ale po odstawieniu zrobił się jakby większy. Może efekt nagłego uzupełnienia cynku, co musiało spowodować nasilenie niektórych reakcji. Pewnie potem się wyrówna, no ale fakt faktem, objaw jest wyraźniejszy. Cynk podkręca tarczycę, no kto wie, czy to nie w tę stronę poszło. Albo po prostu jelita, omeprazol ma skutek uboczny - przerost flory jelita cienkiego, jako że bakterie nie są zabijane w żołądku.
No i tak na dobrą sprawę, za każdym razem, jak był okres poprawy, był też dłuższy okres brania karnityny. Tylko to w drugą stronę nie działa, nie zawsze karnityna dawała jakąkolwiek poprawę, np teraz nie.



