02-10-2025, 03:41 AM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 02-10-2025, 05:44 AM przez tomakin.)
...no zgadza się, zrobiłem autogenny Schultza przed snem. Do tego te dziwne ćwiczenia z patrzeniem lewo - prawo.
Może ta poprawa w ogóle nic wspólnego nie miała z poziomem substancji odżywczych czy hormonów, a po prostu wynikała z treningu uspokajającego? Skupiam się na suplach, no i dobrze robię, bo suple to najłatwiejsza rzecz, nie trzeba się zmuszać jak do ćwiczeń, nie zabierają "siły woli", ale to może być trochę jak próba zbudowania mięśni wyłącznie biorąc suplementy. Bez siłowni nie będzie przyrostu.
No OK, coś NA PEWNO jest u mnie nie tak z chemią organizmu, żadna zdrowa osoba nie ma objawu Terry'ego. Ale jeśli pomógł mi trening relaksacyjny i to pomógł naprawdę bardzo mocno, to by znaczyło, że ma on znacznie większe znaczenie, niż te rozwalone hormony czy co tam odpowiada u mnie za objaw.
przeglądam dalej.
Może ta poprawa w ogóle nic wspólnego nie miała z poziomem substancji odżywczych czy hormonów, a po prostu wynikała z treningu uspokajającego? Skupiam się na suplach, no i dobrze robię, bo suple to najłatwiejsza rzecz, nie trzeba się zmuszać jak do ćwiczeń, nie zabierają "siły woli", ale to może być trochę jak próba zbudowania mięśni wyłącznie biorąc suplementy. Bez siłowni nie będzie przyrostu.
No OK, coś NA PEWNO jest u mnie nie tak z chemią organizmu, żadna zdrowa osoba nie ma objawu Terry'ego. Ale jeśli pomógł mi trening relaksacyjny i to pomógł naprawdę bardzo mocno, to by znaczyło, że ma on znacznie większe znaczenie, niż te rozwalone hormony czy co tam odpowiada u mnie za objaw.
przeglądam dalej.



