02-04-2025, 05:02 AM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 02-04-2025, 05:21 AM przez tomakin.)
Trafiłem na fajny opis przypadku, jak ktoś sobie refluks wyleczył. Otóż ta osoba, chyba jakaś babka, jadła w pozycji do góry nogami, nie wiem, czy całkowicie, czy pod dużym kątem, no ale chodziło o to, żeby mięśnie przełyku i zwieracze pracowały przeciw grawitacji, a nie wraz z nią. Zaczynała od etapu, że cały czas się ulewało, nadżerki wszędzie, jeść nie mogła, po jakimś czasie - dość długo zeszło - refluks całkowicie znikł, mięśnie znowu spełniały swoją rolę. Czy się wzmocniły na zasadzie siłowni, czy po prostu lepiej zintegrowały, no tak czy tak pomogło.
Tak myślę, czy czegoś takiego nie wprowadzić do ćwiczeń co kilka dni, razem z siłownią. Nie hardkorowo, jak to opisali w tym przypadku, gdzie całe posiłki tak ta osoba wciągała, tylko delikatnie, kilka kęsów czy łyków czegoś.
...spróbowałem w pozycji świecy no i jest jeden problem, to jest proszenie się o wylew
Za to w pozycji leżącej, gdy nogi są nisko na ziemi, tyłek wysoko, głowa nisko, nie będzie chyba specjalnie dużego problemu z ciśnieniem w żyłach i tętnicach mózgu. Zapewne da się tutaj użyć mojej ławeczki treningowej.
No i powinienem miedzi jednak przypilnować. Który to już raz łapię się na tym, że po czymś, co obniża jej poziom, mam silną bezsenność? Ile razy po jej wznowieniu spałem lepiej? No i najważniejsze, włosy odzyskiwały po niej kolor.
No i ten film na youtube, gdzie babce po suplementach miedzi odrosły obłączki. Tylko że ona cały czas w komentarzach tam pytała ludzi, jaki mają poziom hormonów tarczycy, więc zgaduję, że tak naprawdę zaczęła leki na tarczycę brać, ale nie przyznała się na filmach, żeby nie stracić wiarygodności "naturoterapeutki" która sobie sama wszystko wyleczy.
Problem w tym, że wszystkie dosłownie badania łączą wysoki poziom miedzi ze stanami lękowymi i bezsennością. Ludzie mieli też naprawdę poważne niedobory, zagrażające życiu, a spali dobrze. No jeśli wierzyć medycynie i badaniom, krzywdę sobie miedzią robię. Coś tu nie gra.
Tak myślę, czy czegoś takiego nie wprowadzić do ćwiczeń co kilka dni, razem z siłownią. Nie hardkorowo, jak to opisali w tym przypadku, gdzie całe posiłki tak ta osoba wciągała, tylko delikatnie, kilka kęsów czy łyków czegoś.
...spróbowałem w pozycji świecy no i jest jeden problem, to jest proszenie się o wylew

Za to w pozycji leżącej, gdy nogi są nisko na ziemi, tyłek wysoko, głowa nisko, nie będzie chyba specjalnie dużego problemu z ciśnieniem w żyłach i tętnicach mózgu. Zapewne da się tutaj użyć mojej ławeczki treningowej.
No i powinienem miedzi jednak przypilnować. Który to już raz łapię się na tym, że po czymś, co obniża jej poziom, mam silną bezsenność? Ile razy po jej wznowieniu spałem lepiej? No i najważniejsze, włosy odzyskiwały po niej kolor.
No i ten film na youtube, gdzie babce po suplementach miedzi odrosły obłączki. Tylko że ona cały czas w komentarzach tam pytała ludzi, jaki mają poziom hormonów tarczycy, więc zgaduję, że tak naprawdę zaczęła leki na tarczycę brać, ale nie przyznała się na filmach, żeby nie stracić wiarygodności "naturoterapeutki" która sobie sama wszystko wyleczy.
Problem w tym, że wszystkie dosłownie badania łączą wysoki poziom miedzi ze stanami lękowymi i bezsennością. Ludzie mieli też naprawdę poważne niedobory, zagrażające życiu, a spali dobrze. No jeśli wierzyć medycynie i badaniom, krzywdę sobie miedzią robię. Coś tu nie gra.



