02-04-2025, 01:46 AM
No i jeszcze jedną dobrą radę dała terapeutka. Coś, na co sam wpadłem i co w sumie jest oczywiste, silny lek przeciwlękowy przed daleką podróżą i jechać w cholerę. Po kilku takich wyjazdach mózg zorientuje się, że nic mu nie grozi, że jest dobrze i w ogóle cacy. Nawet takie coś mam przepisane i wykupione, ale to jako ostateczność zachowam.



