(02-03-2025, 08:44 PM)munieslaw napisał(a):(02-02-2025, 09:55 AM)neko1witek napisał(a): Jeżeli masz odpowiednie MM to nie ma bankructwa. To co robi Zaorski to hazard, on ryzykuje. Ja tego nie robię.
No jednak wyraziłeś się w podobny sposób w przeszłości, sprawdź swoje posty
Scalpowanie to oczywista strategia, na którą wpadłem odkąd pierwszy raz w ogóle dowiedziałem się czym jest short/long. Jakie są tego minusy? Jakbym miał strzelać to takie, że nagle może wejść fundusz, zagrać dużą forsą w przeciwną stronę i przekręcić wykres, mylę się? Wtedy wywala Ci pozycje i nie dość, że tracisz wszystko co zarobiłeś to jesteś jeszcze do tyłu...
Pamiętam, że dyskutowaliśmy wtedy czy lepiej jest grać 50 dolarami na lewarze x 1000 czy 5000 dolarami na lewarze x 10. Tam był problem z margin callem o ile pamiętam.
Co do rubla i hrywny to dalej są ludzie, którzy to kupują, wydaje się idiotyzmem, ale jakby dajmy na to Putin fiknął i trafiłby się przywódca, który chce dla kraju dobrze, zapanowałby pokój etc. to nie zdziwiłbym się, jakby rubel/hrywna skoczyły 10x w górę jak nie lepiej
A w tym kontekście (o Zaorskim) to oczywiście potwierdzam. Uważam, że trzeba być debilem będąc na jego poziomie, aby tak ryzykować. To jest już totalne kretyństwo.
Rozumiem, że ja tak robiłem na początku, ale z czasem człowiek powinien wiedzieć, że SL to Twój przyjaciel.
Scalping, czy instraday, czy longterm to wszystko to samo, nie ma różnicy, po prostu zabezpieczasz pozycję.
W scalpingu masz w dupie, czy wchodzi grubas, czy nie, bo tracisz kasę w sekundę i otwierasz kolejną pozycję. W intraday, czy long term wyrżnie Cię tak samo, ale tracisz cały dzień czekania na kasę.
Lewar uważam ciągle za zajebistą rzecz, czym większy tym lepszy, ale trzeba używać z głową.
Znam speca od tradingu, który uważa każdego kto gra bez lewara za debila. Może to ostre, ale zgadzam się z tym. Oczywiście nie myślę o inwestycjach długoterminowych tylko o intraday, czy scalpingu.
Nie jestem żadnym specem od tradingu, naprawdę gówno wiem jeszcze o tym, ale przeraża mnie, że ludzie tracą majątki mając taką wiedzę jak Zaorski.
Graham miał to samo i wielu innych geniuszy tradingu. To błędy każdego, ale dziwi mnie, że potem też się zdarzają.
Jeszcze niedawno zdarzało mi się czasem przegiąć pałę i ryzykować, ale miałem konto fundowane, więc strata konta to był koszt 30 dolarów mimo straty 2500$, więc to była dla mnie zabawa w ryzyko, którą się podejmowałem świadomie.
Kiedy grasz prawdziwą kasą to jest już inaczej.
Mam konto na ICM i tam gram bardzo delikatnie. Jeżeli mam stratę większą niż chciałem, to ją hedguję, albo wyłączam pozycję. Nie mogę dopuścić do sytuacji, że stracę wszystko, całe konto, choćby to było 40$ które włożyłem w to konto i gram tą kasą.
Konta fundowane to co innego, to po prostu trening grania na prawdziwym rynku niby prawdziwą kasą. Widzisz w czasie rzeczywistym zlecenia wszystkich ludzi na świecie, widzisz co się dzieje na każdej świeczce, to nie jakieś pieprzone trading view, ale poważny trading.
Co prawda dostęp do prawdziwych danych nie czyni Cię lepszym, ale daje Ci wgląd do czegoś więcej.
Przykładowy wygląd normalnej platformy:
[Obrazek: https://w3assets.angelone.in/wp-content/...mobile.png]
A to np. przykładowy obraz mojej platformy
[Obrazek: https://i.ytimg.com/vi/DTY1h5G0fsg/maxre...fjhi97ThGQ]
albo:
[Obrazek: https://bookmap.com/wp-content/uploads/2...7_348Z.png]
Nie mówię, że to daje mi przewagę, ale daje mi wgląd do "środka" rynku co przy odpowiedniej wiedzy może dać faktycznie przewagę nad "ulicą" która gra tylko na świeczkach.




