02-02-2025, 09:55 AM
Ja się uczę czwarty rok. Na początku zarabiałem bo szalałem ostro, potem wszystko straciłem i jeszcze raz straciłem i jeszcze raz straciłem. Przewaliłem na giełdzie przez te lata chyba z 10 tysięcy funtów. Pierwsze dwa lata to były kursy u debili, oszustów i ... nie żałuję tego. Ostatni cały rok to ostra nauka na poważnie. Robiłem i robię kursy, które kosztują majątek, ale mam je za darmo, więc jest ok.
Póki co nie zarabiam jeszcze jako tako, ponieważ cały czas testuję swoje taktyki. Ostatnio idzie naprawdę coraz lepiej, ale to ciągle za mało. Muszę mieć poukładane wszystko, a najwięcej głowę i to nad tym pracuję sporo. Stosuje miksy różnych metod i próbuję zrozumieć rynek, choć sporo ludzi na grupach traderskich nabija się ze mnie, że za bardzo próbuję zrozumieć rynek, że trzeba go mechanicznie rozgrywać.
A ja jednak robię swoje.
Co do Sorosa, to nie wierzę, że wyciągał 30% rocznie, ponieważ Buffet, czy Graham wyciągali 2.5%. Ale to po odliczeniu wszystkich rzeczy. Często ludzie podają zysk, bez kosztów i inflacji. Co z tego, że osiągnąłeś 5%, gdy inflacja była 12% itd.
U nas na grupie ludzie zarabiają i po kilkaset procent dziennie. W sumie to jeden jest taki. A reszta różnie. Chodzi o to, że my gramy wszyscy intraday, albo scalpy.
Moje pozycje trwają czasem kilka sekund, czasem kilkanaście. A czasem około godziny. Zależy jaki trading ćwiczę akurat w tym dniu.
Z reguły gram na przemian. Albo na M15 (na świecach 15 minutowych) albo na minutowych M1.
Póki co celowałem w 50 dolców dziennie. Jak głowa się przyzwyczai to przejdę do 100$ itd.
Mam nadzieję, że w tym roku przejdę już na zawodowstwo, czyli będę zarabiał wyłącznie na tradingu.
Póki co nie zarabiam jeszcze jako tako, ponieważ cały czas testuję swoje taktyki. Ostatnio idzie naprawdę coraz lepiej, ale to ciągle za mało. Muszę mieć poukładane wszystko, a najwięcej głowę i to nad tym pracuję sporo. Stosuje miksy różnych metod i próbuję zrozumieć rynek, choć sporo ludzi na grupach traderskich nabija się ze mnie, że za bardzo próbuję zrozumieć rynek, że trzeba go mechanicznie rozgrywać.
A ja jednak robię swoje.
Co do Sorosa, to nie wierzę, że wyciągał 30% rocznie, ponieważ Buffet, czy Graham wyciągali 2.5%. Ale to po odliczeniu wszystkich rzeczy. Często ludzie podają zysk, bez kosztów i inflacji. Co z tego, że osiągnąłeś 5%, gdy inflacja była 12% itd.
U nas na grupie ludzie zarabiają i po kilkaset procent dziennie. W sumie to jeden jest taki. A reszta różnie. Chodzi o to, że my gramy wszyscy intraday, albo scalpy.
Moje pozycje trwają czasem kilka sekund, czasem kilkanaście. A czasem około godziny. Zależy jaki trading ćwiczę akurat w tym dniu.
Z reguły gram na przemian. Albo na M15 (na świecach 15 minutowych) albo na minutowych M1.
Póki co celowałem w 50 dolców dziennie. Jak głowa się przyzwyczai to przejdę do 100$ itd.
Mam nadzieję, że w tym roku przejdę już na zawodowstwo, czyli będę zarabiał wyłącznie na tradingu.



