02-01-2025, 01:32 AM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 02-01-2025, 04:35 AM przez tomakin.)
Jeszcze spróbowałem przejrzeć, kiedy zmienił mi się ten kolor włosów. No jest ciężko, bo pierwszy raz pisałem o tym w październiku 2023, a potem w maju i czerwcu 2024. Strasznie duży rozrzut dat. A włos potrafi rosnąć dość, no, wolno, zauważenie też trochę czasu zajmuje, spokojnie mógł nawet rok sobie tak trwać zanim wpadł mi w oko. W 2024 były duże dawki miedzi, ale w 2023 chyba nie.
Coś na pewno zadziałało, ale co konkretnie? Miedź, czy np cysteina w połączeniu z witaminą E? Dość ważne pytanie, bo gdy niedoboru miedzi nie ma, jej suplementacja zamiast zmniejszać poziom wolnych rodników, bardzo mocno go zwiększa.
A, update stanu zdrowia, język całkowicie zagojony, tzn no wiadomo, trochę tam się obciera i jakieś drobne zmiany na nim są, ale nic nie boli. Żołądek w miarę OK, w sensie nie boli, ale też nie jest całkowicie dobrze. Inna sprawa, że takie dawki karnityny jakie biorę mogą dość mocno namieszać w trawieniu. W sumie to nie tyle mogą, co muszą, w badaniach co 5 osoba jako skutek uboczny podaje bóle brzucha i wymioty.
/edit a, skóra głowy dalej czysta, sen dalej w miarę OK, ale nie idealnie.
Jedną rzecz mi mądrą podsunął ten bot, co prawda już o tym pisałem sam z siebie, ale oczywiście zapomniałem.
IGF1. No ale w niewydolności nerek nie jest obniżony. W depresji jest wręcz podniesiony.
Coś na pewno zadziałało, ale co konkretnie? Miedź, czy np cysteina w połączeniu z witaminą E? Dość ważne pytanie, bo gdy niedoboru miedzi nie ma, jej suplementacja zamiast zmniejszać poziom wolnych rodników, bardzo mocno go zwiększa.
A, update stanu zdrowia, język całkowicie zagojony, tzn no wiadomo, trochę tam się obciera i jakieś drobne zmiany na nim są, ale nic nie boli. Żołądek w miarę OK, w sensie nie boli, ale też nie jest całkowicie dobrze. Inna sprawa, że takie dawki karnityny jakie biorę mogą dość mocno namieszać w trawieniu. W sumie to nie tyle mogą, co muszą, w badaniach co 5 osoba jako skutek uboczny podaje bóle brzucha i wymioty.
/edit a, skóra głowy dalej czysta, sen dalej w miarę OK, ale nie idealnie.
Jedną rzecz mi mądrą podsunął ten bot, co prawda już o tym pisałem sam z siebie, ale oczywiście zapomniałem.
IGF1. No ale w niewydolności nerek nie jest obniżony. W depresji jest wręcz podniesiony.



