01-19-2025, 04:16 PM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-19-2025, 04:25 PM przez neko1witek.)
(01-19-2025, 01:52 PM)tomakin napisał(a): 50 już na karku.
No ale mi nie chodzi o jakieś konkretne wartości, do których dążę, tylko o to, że np ostatnio mam podwyższone w stosunku do tego, jakie było przez poprzednie miesiące. Bardzo mocno miałem podwyższone rok temu, podczas tego dwumiesięcznego okresu bezsenności. I tu można się zastanawiać, czy np nie przesadzam z tryptofanem, bo często po nim mam właśnie podniesione tętno, co jest jednym z objawów nadmiernie podniesionej serotoniny. Albo czy tarczyca nie wariuje. Albo czy nie mam po prostu stanów podgorączkowych, które już mogą mieć tysiąc przyczyn. Pomiar tętna to jedna z najprostszych metod sprawdzenia, czy coś dzieje się z organizmem, tyle że bardzo, bardzo mało konkretna. Wiadomo, że coś jest, nie wiadomo, co. Czasem po prostu będzie to zwykły stan lękowy, jak wywali adrenalinę do krwi to tętno podskoczy, albo banalne niewyspanie.
No i tak odnośnie tryptofanu, fascykulacje (skakanie mięśnia np powieki) się pojawiają, które też mogą być objawem wywalenia serotoniny, ale też po prostu zwykłego stresu, już nie wspominając o mieszaniu z magnezem i wapniem.
Zapisuję to, bo nie mam innego sposobu na sprawdzenie, czy serotonina jest u mnie mocno ponad normę. Poziom we krwi jest mało wiarygodny, a dobowej zbiórki moczu nikt mi na piękne oczy nie zrobi.
Większość smartwatchów, czy smartrings posiada pomiary tętna, ale coś tam jeszcze mierzą, jak np. liczbę oddechów, a niektóre nawet saturację.
Nie wiem na ile to dokładne, ale AI potwierdza ich sporą dokładność według jakiś tam statystycznych badań, choć wiem, że czasem zakłamują, gdy np. zmieni się kąt mierzenia bo przeciągałem zegarek i nagle pokazuje mi serce 170, ale to zdarza się niezwykle rzadko i można wyczaić kiedy to jest fałszywy pomiar.
Ale głównie też mi o to chodzi, że niektóre apki mierzą też poziom stresu. Też nie mam pojęcia jak to robią, ale muszę przyznać, że to się bardzo często zgadza.
Np. mimo, że serce mam w normie, albo i nawet lepiej - to pokazuje mi, że od czwartku poziom stresu mam zwyżkujący, wczoraj wzrósł do 77/100. I to by się zgadzało.
Zauważyłem, że nie zawsze ma to wspólne z rytmem serca, że on to jakoś inaczej mierzy.
To wszystko pomogłoby Ci w obserwacjach i analizie a nie tylko opieraniu się na wyczuciu. Ja wiem, że to np. iwatch nie jest tani, ale moja partnerka ma fitbita i jest ogromnie z niego zadowolona i nie zamieniłaby go na nic. Jest tańszy i bateria trzyma tydzień czasu, a mój iwatch ledwo 15 godzin.



