01-19-2025, 01:52 PM
50 już na karku.
No ale mi nie chodzi o jakieś konkretne wartości, do których dążę, tylko o to, że np ostatnio mam podwyższone w stosunku do tego, jakie było przez poprzednie miesiące. Bardzo mocno miałem podwyższone rok temu, podczas tego dwumiesięcznego okresu bezsenności. I tu można się zastanawiać, czy np nie przesadzam z tryptofanem, bo często po nim mam właśnie podniesione tętno, co jest jednym z objawów nadmiernie podniesionej serotoniny. Albo czy tarczyca nie wariuje. Albo czy nie mam po prostu stanów podgorączkowych, które już mogą mieć tysiąc przyczyn. Pomiar tętna to jedna z najprostszych metod sprawdzenia, czy coś dzieje się z organizmem, tyle że bardzo, bardzo mało konkretna. Wiadomo, że coś jest, nie wiadomo, co. Czasem po prostu będzie to zwykły stan lękowy, jak wywali adrenalinę do krwi to tętno podskoczy, albo banalne niewyspanie.
No i tak odnośnie tryptofanu, fascykulacje (skakanie mięśnia np powieki) się pojawiają, które też mogą być objawem wywalenia serotoniny, ale też po prostu zwykłego stresu, już nie wspominając o mieszaniu z magnezem i wapniem.
Zapisuję to, bo nie mam innego sposobu na sprawdzenie, czy serotonina jest u mnie mocno ponad normę. Poziom we krwi jest mało wiarygodny, a dobowej zbiórki moczu nikt mi na piękne oczy nie zrobi.
No ale mi nie chodzi o jakieś konkretne wartości, do których dążę, tylko o to, że np ostatnio mam podwyższone w stosunku do tego, jakie było przez poprzednie miesiące. Bardzo mocno miałem podwyższone rok temu, podczas tego dwumiesięcznego okresu bezsenności. I tu można się zastanawiać, czy np nie przesadzam z tryptofanem, bo często po nim mam właśnie podniesione tętno, co jest jednym z objawów nadmiernie podniesionej serotoniny. Albo czy tarczyca nie wariuje. Albo czy nie mam po prostu stanów podgorączkowych, które już mogą mieć tysiąc przyczyn. Pomiar tętna to jedna z najprostszych metod sprawdzenia, czy coś dzieje się z organizmem, tyle że bardzo, bardzo mało konkretna. Wiadomo, że coś jest, nie wiadomo, co. Czasem po prostu będzie to zwykły stan lękowy, jak wywali adrenalinę do krwi to tętno podskoczy, albo banalne niewyspanie.
No i tak odnośnie tryptofanu, fascykulacje (skakanie mięśnia np powieki) się pojawiają, które też mogą być objawem wywalenia serotoniny, ale też po prostu zwykłego stresu, już nie wspominając o mieszaniu z magnezem i wapniem.
Zapisuję to, bo nie mam innego sposobu na sprawdzenie, czy serotonina jest u mnie mocno ponad normę. Poziom we krwi jest mało wiarygodny, a dobowej zbiórki moczu nikt mi na piękne oczy nie zrobi.



