01-17-2025, 06:12 AM
Sen w miarę OK, ale po obudzeniu znowu stany lękowe. Zrobiłem w końcu relaksację Schulza, spróbuję to robić w miarę regularnie.
W sumie to te stany lękowe są niewąskie teraz. Kurcze... może kwas foliowy jednak? Kiedyś już tak na niego reagowałem, a jedna z jego pochodnych metabolicznych, pangamanian wapnia, potrafi wywołać atak paniki u każdej wrażliwej osoby. Kilka osób mi pisało i też doświadczyłem, 1-2 tabletki pangamanianu i psychika leci na orbitę.
Dobrze, że snu mi nie popsuło, ale no, funkcjonować w takim stanie psychicznym to się nie da za bardzo.
Przedwczoraj zjadłem trochę D3, ale to by nie zadziałało z takim opóźnieniem. Wczoraj dużo magnezu i mało wapnia, ale też, objawy raczej wskazują w drugą stronę, nadmiar wapnia we krwi.
Coś się popsuło. Cukier w miarę OK, ciśnienie krwi OK, tylko tętno lekko podniesione. A strach mnie dosłownie paraliżuje.
W sumie to te stany lękowe są niewąskie teraz. Kurcze... może kwas foliowy jednak? Kiedyś już tak na niego reagowałem, a jedna z jego pochodnych metabolicznych, pangamanian wapnia, potrafi wywołać atak paniki u każdej wrażliwej osoby. Kilka osób mi pisało i też doświadczyłem, 1-2 tabletki pangamanianu i psychika leci na orbitę.
Dobrze, że snu mi nie popsuło, ale no, funkcjonować w takim stanie psychicznym to się nie da za bardzo.
Przedwczoraj zjadłem trochę D3, ale to by nie zadziałało z takim opóźnieniem. Wczoraj dużo magnezu i mało wapnia, ale też, objawy raczej wskazują w drugą stronę, nadmiar wapnia we krwi.
Coś się popsuło. Cukier w miarę OK, ciśnienie krwi OK, tylko tętno lekko podniesione. A strach mnie dosłownie paraliżuje.



