01-16-2025, 04:08 PM
No i znowu mam problem, żeby powiedzieć, co działa, ale coś działa bardzo mocno na samopoczucie. Dosłownie prawie tańczę ze szczęścia i zadowolenia, tak bez powodu, w sensie nic się w życiu nie zmieniło.
Stawiam, że któryś supel robi robotę. Może luteolina to naprawdę luteolina i działa tak, jak to wyszło na szczurach. Może karnityna osiągnęła odpowiednie stężenie w komórkach i zaczęła blokować tarczycę. Może P5P albo kwas foliowy. Może cynk, w końcu w odpowiedniej formie. A może kolejka już porcja NAC z magnezem.
Stawiam, że któryś supel robi robotę. Może luteolina to naprawdę luteolina i działa tak, jak to wyszło na szczurach. Może karnityna osiągnęła odpowiednie stężenie w komórkach i zaczęła blokować tarczycę. Może P5P albo kwas foliowy. Może cynk, w końcu w odpowiedniej formie. A może kolejka już porcja NAC z magnezem.



