01-14-2025, 07:11 AM
Przyszła luteolina. Ale... podobno ma BARDZO cierpki smak. Proszek w tabletce, którą otworzyłem, w ogóle nie ma smaku.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36938848/
tu nawet zastanawiają się, jak ten smak maskować.
Z drugiej strony, podobno łupina orzecha ziemnego zawiera bardzo dużo luteoliny. Podobno około 3000 mg / kg, czyli łupina orzecha ziemnego powinna być mocno cierpka. Nie jest, próbowałem kiedyś.
...no dobra, lekko cierpki jest... nawet mocno cierpki, ale jak rozgryzłem calutką tabletkę i mocno przeżułem, co tam było.
No, ale chociaż dowiedziałem się jednego
https://www.sciencedirect.com/science/ar...9220311640
15 gramów łupin orzeszków ziemnych powinno dostarczyć tyle luteoliny, ile jedna tabletka. I łupiny są jadalne, nie ma z nimi problemu, nie licząc niewielkiego ryzyka zatrucia pestycydami, jeśli akurat są na łupinie.
No cóż... trzeba rozgryźć parę łupin orzecha ziemnego i zobaczyć, czy mają paskudny, ostro cierpki smak. Jeśli nie mają, to może i to, co mam w opakowaniu, faktycznie jest luteoliną.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36938848/
tu nawet zastanawiają się, jak ten smak maskować.
Z drugiej strony, podobno łupina orzecha ziemnego zawiera bardzo dużo luteoliny. Podobno około 3000 mg / kg, czyli łupina orzecha ziemnego powinna być mocno cierpka. Nie jest, próbowałem kiedyś.
...no dobra, lekko cierpki jest... nawet mocno cierpki, ale jak rozgryzłem calutką tabletkę i mocno przeżułem, co tam było.
No, ale chociaż dowiedziałem się jednego
https://www.sciencedirect.com/science/ar...9220311640
15 gramów łupin orzeszków ziemnych powinno dostarczyć tyle luteoliny, ile jedna tabletka. I łupiny są jadalne, nie ma z nimi problemu, nie licząc niewielkiego ryzyka zatrucia pestycydami, jeśli akurat są na łupinie.
No cóż... trzeba rozgryźć parę łupin orzecha ziemnego i zobaczyć, czy mają paskudny, ostro cierpki smak. Jeśli nie mają, to może i to, co mam w opakowaniu, faktycznie jest luteoliną.



