Dobra - po paru tygodniach prób (i błędów, w efekty których nie będę was wtajemniczał
) w końcu rozwiązałem problem żelaza i trawienia.
Problemem okazało się łączenie suplementacji żelaza z innymi suplementami, przy czym nawet nie w jednej porcji, no też przy innych posiłkach w ciągu dnia.
I tak, problematyczne okazały się:
- Kurkuma.
- Kreatyna.
Po odstawieniu powyższych rzeczy i nie łączeniu żelaza razem z magnezem, mogę bez problemu brać większe dawki żelaza.
Biorę teraz też rano, z posiłkiem. Pewnie się tak nie przyswaja jak na pusty żołądek, ale też mam raczej wątpliwości, że u mnie to tak działa. Jeśli mam dolegliwości żołądkowe, to raczej wątpliwe żeby łączyło się to z dobrym przyswajaniem.
Skończę butelkę żelaza (Kupiłem w płynie), pewnie do końca przyszłego tygodnia i później planuję wrócić do miedzi.
Wróciłem też, po dłuższej przerwie do kolagenu i jodu.
) w końcu rozwiązałem problem żelaza i trawienia.Problemem okazało się łączenie suplementacji żelaza z innymi suplementami, przy czym nawet nie w jednej porcji, no też przy innych posiłkach w ciągu dnia.
I tak, problematyczne okazały się:
- Kurkuma.
- Kreatyna.
Po odstawieniu powyższych rzeczy i nie łączeniu żelaza razem z magnezem, mogę bez problemu brać większe dawki żelaza.
Biorę teraz też rano, z posiłkiem. Pewnie się tak nie przyswaja jak na pusty żołądek, ale też mam raczej wątpliwości, że u mnie to tak działa. Jeśli mam dolegliwości żołądkowe, to raczej wątpliwe żeby łączyło się to z dobrym przyswajaniem.
Skończę butelkę żelaza (Kupiłem w płynie), pewnie do końca przyszłego tygodnia i później planuję wrócić do miedzi.
Wróciłem też, po dłuższej przerwie do kolagenu i jodu.



