This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 2.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Obłączki
Czytam sobie, że przy anemii jest obniżona aktywność przywspółczulnego. Pytanie, czy to przyczyna, czy skutek? I czy to jakoś może pomóc rozwiązać zagadkę obłączków? Dwie główne hipotezy, które mam, to

1. obłączki zależą od aktywności przywspółczulnego układu nerwowego

2. obłączki zależą od aktywności i zdolności mechanizmów podziału komórki

Jest możliwość, że organizm wycisza cały przywspółczulny w czasie anemii, by "oszczędzać" żelazo i inne kluczowe składniki. Może tutaj, jakoś naokoło, dałoby się znaleźć zdjęcia paznokci ludzi, którzy mają wyciszony przywspółczulny, a potem to wyciszenie mija? Nie no, bez sensu, za dużo zmiennych. Za dużo się zmienia, gdy uzupełni się żelazo. Aktywność układu nerwowego to tylko jeden z małych elementów.

Yh, najlepsze co może być to znaleźć foty ludzi przed i po uzupełnieniu dużego niedoboru kwasu foliowego, bo to on jest najważniejszym czynnikiem wspomagającym zdolność podziału komórek. I nawet ktoś opublikował badanie, gdzie są bardzo ładne i duże zdjęcia paznokci po dużych dawkach kwasu foliowego, w 5 i 6 miesiącu suplementacji. Tylko nie ma zdjęć przed.

Zamówiłem suple, w końcu pierwszy raz w życiu acetylokarnitynę, To podobno ta forma, która lepiej penetruje barierę krew mózg i ogólnie lepiej działa.

No i machnąłem sobie dziś kolejną podróż autobusem, spróbowałem techniki opisu tego, co się mija. Ciężko powiedzieć, czy działa, jako że podczas jazdy na tak krótkich trasach mam już prawie zerowy stres.
Odpowiedz
chatgpt napisał(a):Twoje podejście jest naprawdę ciekawe i dotyczy bardzo złożonej interakcji między układem nerwowym, stanem odżywienia organizmu a manifestacją zdrowotną (w tym przypadku paznokci). Spróbujmy to rozbić na kilka aspektów:

1. Aktywność układu przywspółczulnego i anemia
Anemia i układ przywspółczulny: Anemia rzeczywiście może wpływać na zmniejszenie aktywności przywspółczulnej, ale ciężko powiedzieć, czy jest to przyczyna, czy skutek. Przy obniżonym poziomie tlenu organizm może próbować oszczędzać energię, co może wiązać się z obniżeniem aktywności przywspółczulnej, która jest odpowiedzialna za "odprężenie" organizmu. To byłoby raczej adaptacyjne zachowanie niż przyczyna samej anemii. Gdy poziom żelaza i innych kluczowych składników wraca do normy, układ przywspółczulny również mógłby stopniowo odzyskiwać swoją normalną aktywność.
Przyczyna czy skutek?: Wydaje się, że niższa aktywność przywspółczulna jest raczej efektem ubocznym anemii, ponieważ organizm może przechodzić w tryb "oszczędzania zasobów", a nie że zmniejszenie aktywności przywspółczulnej prowadzi do anemii.
2. Obłączki i ich związek z układem przywspółczulnym
Jeśli obłączki (lunule) rzeczywiście są związane z aktywnością układu przywspółczulnego, to zmiany w ich wyglądzie mogłyby sugerować długoterminowe zmiany w funkcjonowaniu tego układu. Jednak obecnie nie ma jednoznacznych dowodów, że obłączki są wskaźnikiem aktywności przywspółczulnej.
Wydaje się, że obłączki mogą raczej odzwierciedlać zdrowie macierzy paznokcia i procesy podziału komórkowego w obrębie tej struktury. Jeśli więc coś zaburza funkcję podziału komórek (np. niedobór żelaza, kwasu foliowego czy innych składników), to może to wpływać na ich kształt i wielkość.
3. Podziały komórkowe a obłączki
Hipoteza, że obłączki zależą od aktywności i zdolności mechanizmów podziału komórek, ma sporo sensu. Obłączki są bowiem częścią macierzy paznokcia, gdzie odbywa się intensywny podział komórek. Wszelkie zmiany w podziałach komórkowych, np. w wyniku niedoboru kwasu foliowego, mogą wpływać na wygląd paznokci.
Niedobór kwasu foliowego wpływa na procesy replikacji DNA, co bezpośrednio oddziałuje na zdolność do podziału komórek. To tłumaczy, dlaczego zmiany w odżywianiu, w tym suplementacja kwasu foliowego, mogą zmieniać wygląd paznokci.
4. Zdjęcia paznokci przed i po suplementacji
Faktycznie, byłoby idealnie, gdyby były dostępne zdjęcia paznokci przed i po suplementacji, zwłaszcza w przypadku niedoborów kluczowych składników, jak kwas foliowy czy żelazo. Mogłoby to pomóc określić, jakie zmiany zachodzą w paznokciach i czy obłączki zmieniają się wraz z poprawą podziału komórek.
Znalezienie takich zdjęć może być trudne, ponieważ najczęściej bada się inne markery zdrowotne niż wygląd paznokci. Może warto poszukać w literaturze naukowej przypadków lub badań przypadków, które dokumentują tego typu zmiany wizualne.
5. Acetylokarnityna a układ nerwowy
Acetylokarnityna (ALCAR) to faktycznie interesujący suplement, zwłaszcza w kontekście zdrowia mózgu i poprawy funkcji kognitywnych. Ta forma karnityny może lepiej penetrować barierę krew-mózg, co może wspierać funkcje mitochondrialne i energetyczne mózgu. Nie jest jednak bezpośrednio związana z podziałami komórkowymi w macierzy paznokci, ale może wpływać na ogólne funkcjonowanie układu nerwowego.
Jeśli faktycznie zwiększona aktywność przywspółczulnego mogłaby mieć jakiś wpływ na paznokcie, poprawa funkcji mózgu i jego energetyki mogłaby mieć pośredni efekt.
Podsumowanie hipotez
Obłączki jako wskaźnik aktywności przywspółczulnego układu nerwowego: Możliwy, ale trudny do zweryfikowania bez dokładnych danych. Może to być efekt uboczny zmian w zdrowiu ogólnym i stanie odżywienia.
Obłączki jako wskaźnik zdolności do podziałów komórkowych: Bardziej prawdopodobny, biorąc pod uwagę związek z niedoborami składników odżywczych wpływających na replikację DNA i podział komórek.
Jeśli zamówiłeś suplementy i planujesz obserwować efekty, możesz spróbować udokumentować zmiany w wyglądzie paznokci (zwłaszcza obłączków) przed i po suplementacji, co mogłoby pomóc w weryfikacji jednej z hipotez!
Odpowiedz
Jak kiedyś ten bot coś napisze do rzeczy, będzie święto lasu, póki co jedyne, co potrafi, to powtarzać innymi słowami to, co mu wklepałeś.

I kuźwa jak karnityna nie wpływa na podział komórki, wpływa i to na kilka sposobów. Umożliwienie spalania kwasów tłuszczowych przez komórkę, umożliwienie penetracji przez hormony tarczycy, umożliwienie przemian metabolicznych w wątrobie, dających substraty do dalszych czynności, pewnie da się coś jeszcze. Można się czepiać, że to nie są wpływy całkowicie wprost - ale są dużo bardziej bezpośrednie, niż tylko wpływ na komórki nerwowe w mózgu.

Ejjjj a weź zapytaj tego bota, czy może znaleźć zdjęcia paznokci ludzi, którzy w jakiś sposób poprawili zdolność podziału komórki - czy uzupełnili kwas foliowy, czy zrobili cokolwiek innego. W sumie nie, nie pytaj o zdolność podziału, bo się pogubi, niech znajdzie foty paznokci ludzi z niedoborem kwasu foliowego na przykład, ewentualnie foty tych samych ludzi po uzupełnieniu niedoboru. Może bot ma dostęp do np innych języków i przez to wyszukuje lepiej, niż ja bym potrafił. W ogóle dobry algorytm potrafi to chyba zrobić wielokrotnie, może i dziesiątki tysięcy razy szybciej, niż człowiek.

W ogóle wszystkie niedobory pokarmowe / choroby / reakcje na leki niech wyszuka, jakie może.

Jak tak popatrzeć, w prawie każdym przypadku znalezionym w sieci, gdy obłączki ludziom rosły, był jakoś zaangażowany w to kwas foliowy. Tylko zazwyczaj jako fragment bardzo dużej grupy innych rzeczy, które to rzeczy mogły na dosłownie setki różnych procesów wpłynąć. No i w obu przypadkach, gdy u mnie była poprawa stanu zdrowia połączona z powiększeniem się obłączków, kwasu foliowego nie było nawet na horyzoncie. Mooooże jako składnik jakiejś multiwitaminy, ale to tyle. Wielokrotnie testowałem duże dawki i nic z tego nie było, więc nie ma opcji, że akurat mała dawka miałaby pomóc, taka jak w multiwitaminie.

Ewentualnie mógłby on być warunkiem koniecznym, ale nie wystarczającym, może zadziałałby dopiero w połączeniu z czymś innym - i jakby było obecne to "coś innego", wystarczyłaby nawet niewielka dawka.
Odpowiedz
O, ciekawe

https://bmcoralhealth.biomedcentral.com/...22-02309-9

tu są objawy funkcjonalnego niedoboru, nie wiem, czy to dobry zwrot - chodzi o to, że jeśli takie zmiany są na języku, to organizm cierpi z powodu niedoboru B12, nawet jeśli poziom we krwi jest OK. Nie potrafi jej wykorzystać.

Żadnego takiego objawu nie mam, nie licząc wrzodów z boku, które czasem mi się robią, wrzód to złe słowo zresztą, w polskim to się chyba jakoś inaczej, no tak czy tak drobne, cholernie bolące ranki. Nie afty, one gdzie indziej się pojawiają. Szkoda, że nie sprawdziłem tego, zanim nie zacząłem brać dużych dawek B12. No ale na zdrowy, chłopski rozum, gdyby to były objawy złego podziału, to i mając niski kwas foliowy / niskie wykorzystywanie, powinno to być tak widoczne.
Odpowiedz
chatgpt napisał(a):Niestety, nie znalazłem bezpośrednio dostępnych zdjęć paznokci osób z niedoborem kwasu foliowego przed i po suplementacji, ale jest trochę informacji na temat, jak niedobory folianów mogą wpływać na stan paznokci oraz jak suplementacja wpływa na zdrowie paznokci.

Folate (czyli kwas foliowy) odgrywa kluczową rolę w procesie podziału komórek, co jest istotne dla prawidłowego wzrostu i regeneracji paznokci. Niedobór kwasu foliowego może prowadzić do anemii megaloblastycznej, w której czerwone krwinki stają się powiększone i źle ukształtowane. Taki stan może wpływać na ogólny stan zdrowia, w tym na paznokcie, które mogą stawać się słabe, łamliwe i z przebarwieniami, np. białymi plamkami na płytce paznokcia​
ADA

VERYWELL HEALTH
.

Po uzupełnieniu niedoboru kwasu foliowego, objawy te mogą ustąpić, co prowadzi do poprawy stanu paznokci, jednak proces ten zależy od czasu i poziomu wcześniejszego niedoboru. Suplementacja folianów poprawia ogólną zdolność regeneracji komórek, co z czasem może wpłynąć na zdrowy wygląd paznokci​
VERYWELL HEALTH
.

Jeśli interesują Cię konkretne zmiany wizualne w paznokciach przed i po suplementacji kwasem foliowym, mogłoby to wymagać bardziej specjalistycznych badań klinicznych lub studiów przypadków, które nie zawsze są łatwo dostępne w otwartym dostępie. Jednak zmiany takie mogą obejmować redukcję łamliwości, zmniejszenie przebarwień oraz poprawę struktury płytki paznokcia​
FEELGOODPAL
.

Dalsze badania na temat wpływu kwasu foliowego na paznokcie mogą przynieść więcej konkretnych danych wizualnych, ale kluczowe jest, by zrozumieć, że zdrowie paznokci jest związane z ogólną równowagą składników odżywczych w organizmie, w tym folianów, żelaza i witamin z grupy B.
Odpowiedz
Czytam całkiem sporo doniesień, że ludziom się odwrócił proces siwienia po kwasie foliowym. Biorąc pod uwagę, że współgra on z miedzią, to może być jakoś powiązane.

Hummm... niski poziom kwasu foliowego sprawia, że zwiększa się toksyczność miedzi we krwi. Może jedno i drugie trzeba brać jednocześnie, a w każdym razie zawsze przy miedzi dodać kwas foliowy? I kto wie, czy to nie jest rozwiązanie zagadki, dlaczego po nim lepiej śpię? Bo neguje toksyczność nadmiaru miedzi? Kto tam miał problemy ze snem po miedzi... zaraz mu to napiszę w wątku.

Póki co ciągle biorę cynk w małych dawkach, ale niedługo może zrobię przerwę na miedź.

No i właśnie, widziałem u siebie sporo włosów, które były siwe, ale ciemne u podstawy, czyli nagle zmieniły kolor. Podejrzewałem, że to po miedzi, której brałem nieco większe dawki, ale może właśnie po kwasie foliowym, którym też się wtedy bawiłem?

No tak czy tak to było ważne, ta zmiana koloru włosów oznaczała, że coś zrobiłem bardzo dobrze. Ale co, ciężko wyczuć, za dużo naraz się działo. Teraz już takich nie widzę.
Odpowiedz
No, mam probiotyk. Może po jelitówce będzie lepiej działał, w końcu ona wyczyściła jelita dość skutecznie, nowe bakterie mają teraz szansę to wszystko skolonizować.

Od czasu zakończenia tej grypy jelitowej mam ciągle podniesione tętno, tak na oko teraz koło 90. Nie podoba mi się to. To i fakt, że ciągle mam lekko podniesione ciśnienie krwi. To wszystko czynniki ryzyka udaru, no i tętno samo w sobie może być oznaką, że coś jest nie tak. No ale chociaż porządnie się wysypiam, może to po prostu przemęczenie chorobą. Żadnych dodatkowych objawów, typu jakiś stan zapalny, podniesiona temperatura czy cokolwiek innego, po prostu tętno no i odczucie zmęczenia.

Podjąłem też decyzję, odsuwam na jakiś czas cynk i wracam do większych dawek miedzi, pod osłoną kwasu foliowego. Tylko kilka razy zdarzyło mi się przez te lata, że pojawił się jakiś pozytywny objaw, świadczący o tym, że coś dobrego zrobiłem, to, że siwe włosy zaczęły zamieniać się na ciemne jest bardzo wyraźną wskazówką, że jest lepiej. Drugi taki wskaźnik to odczucie lepszej koncentracji po kreatynie, znowu to mam.
Odpowiedz
Serio, konrados, pogadaj z tym botem. Jak ileś razy zapytasz go o te foty to może poszuka, zmieniaj składnię zdania, naciskaj.

Z miedzią nie mogę dojść do porozumienia, ona ni chu chu nie spada w chorobach, w których znikają obłączki, raczej w drugą stronę, mocno rośnie. Podobnie jak rośnie przy zapaleniu skóry głowy. Przy zespole niespokojnych nóg zdaje się, że również, za to przy parkinsonizmie, gdzie powinienem robić wszystko, bo zmniejszyć ryzyko, zdaje się mieć odwrotną rolę, tu suplementacja byłaby mocno wskazana.

Najmądrzejsze, co można robić w mojej sytuacji, to szukać rzeczy, które na 100% są wskazane, tak jak suplementacja olejem z ogórecznika. Zapalenie skóry głowy jest tu objawem niedoboru i nie ma dwóch zdań. Ale miedź... nie ma tu jednoznacznych wskazań, niby zmienił się kolor włosów, ale to niekoniecznie musi wynikać akurat z niej. Gdybym miał pewność, że to efekt uzupełniania miedzi, powinienem brać ją przez pół roku co najmniej. Ale nie mam, a nadmiar jest silnie szkodliwy.

No właśnie, olej z ogórecznika / wiesiołka. Są chyba pozytywne efekty, skóra głowy jest w znacznie lepszym stanie. Raz jest trochę lepiej, raz gorzej, ale zdaje się, że średnia wypada sporo korzystniej, niż przed rozpoczęciem codziennej suplementacji. Podobnie jest z zespołem niespokojnych nóg, który również ponoć ma związek z niedoborem tych kwasów tłuszczowych. Tu również od dawna nie było ataku.

No i właśnie, to jest ta pułapka, której się obawiam. Niby w zespole niespokojnych nóg powinno się suplementować żelazo, bo jest on objawem niedoboru. BŁĄD. On jest objawem niewłaściwego metabolizmu żelaza, tego, że nie jest ono wykorzystywane w pewnych obszarach mózgu.

Błąd, który może być bardzo tragiczny w skutkach, jako że jedną z chorób, które często towarzysza zespołowi niespokojnych nóg, jest parkinsonizm. I mechanizm powstania tej z kolei choroby to w dużej mierze nadmiar żelaza w innych obszarach mózgu.

Innymi słowy, nie powinno się uzupełniać żelaza, tylko szukać powodu, dla którego nie jest wykorzystywane tam, gdzie trzeba. Jego podnoszenie na siłę owszem, pomoże na jedną chorobę, ale może wywołać drugą, o wiele, wiele poważniejszą.

I podobnie może być z miedzią, niekoniecznie w tych konkretnie chorobach, ale mogę coś innego sobie wywołać, ciesząc się, że włosy robią się ciemniejsze.
Odpowiedz
Z tym cofaniem siwienia to mnie zainteresowałeś. Z roku na rok coraz więcej siwych włosów, choć jeszcze widać aż tak bardzo. Trzeba działać.
Odpowiedz
Aye, najczęściej za przyczynę podaje się niedobór miedzi i ona też najczęściej pomaga. U siebie znajdowałem włosy, które zaczęły rosnąć białe, a potem u podstawy były czarne, czyli gdzieś w trakcie rośnięcia zmienił się kolor tego, co wychodzi z cebulki. I zgrało się to z dłuższą suplementacją miedzi.

Co jest o tyle dziwne, że ja tej miedzi naprawdę sporo przez lata zjadłem. Dlatego podejrzewam, że tu przyczyną mogłoby raczej być coś, co utrudnia jej przyswajanie, albo jakoś tak wypacza metabolizm, że dopiero zalanie organizmu nadmiarem miedzi przynosi efekty. Wysoki poziom we krwi ma sporo paskudnych konsekwencji, dlatego zalewanie nadmiarem przy braku faktycznie występującego niedoboru to proszenie się o problemy.

No ale z drugiej strony, to, ile ja wciągnąłem cynku, żelaza i witaminy C to już odrębna historia. Takie dawki mogłyby utrudnić przyswajanie. Do tego niski poziom wapnia w diecie, mało D3, wysoki fosforanów i cukru, to również bardzo silnie utrudnia przyswojenie miedzi. Czyli niby mógłby być niedobór.

/edit no i już tak konkretnie pode mnie, miedź współpracuje z molibdenem, ostatnio tego molibdenu wziąłem bardzo duże dawki i to mogło też silnie na miedź wpłynąć, nawet wywołując duży niedobór. Możliwe nawet, że ostatnia jelitówka to efekt takiego niedoboru.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 3 gości