11-14-2024, 03:53 PM
Eh, miałem mieć terapię behawioralno poznawczą, a dali mi jakąś zwykłą terapeutkę. No nic, chociaż zobaczę co to i jak to. Zawsze to motywacja do po prostu jechania tam autobusem.
 
 
|
Obłączki
|
|
11-14-2024, 03:53 PM
Eh, miałem mieć terapię behawioralno poznawczą, a dali mi jakąś zwykłą terapeutkę. No nic, chociaż zobaczę co to i jak to. Zawsze to motywacja do po prostu jechania tam autobusem.
11-15-2024, 07:02 PM
Terapeutka podała w ogóle niezłą myśl, jest takie coś
https://en.wikipedia.org/wiki/Eye_moveme...processing ale to raczej na bardzo silne placebo wygląda. Poszukam jeszcze czy są ćwiczenia na aktywację nerwu błędnego, ale takie, które faktycznie mają uzasadnienie w nauce.
11-15-2024, 07:39 PM
No i nawet coś jest fajnego
https://core.ac.uk/reader/79556291?utm_source=linkout Podają tam metody, które są jakoś przebadane 1. powolne oddychanie, 6 oddechów na minutę. Przy czym w innych badaniach wyszło, że efekty są o wiele większe, jeśli wydech jest dłuższy od wdechu 2. mantra "om". 3. sonata Mozarta K 448 na dwa fortepiany, to nawet u szczurów powstrzymywało ataki padaczki, podobne działanie miała 545 No i tyle z rzeczy, które można wygodnie zrobić samemu, nikt nie badał ćwiczeń, gdzie np patrzy się w lewo a potem w prawo.
11-15-2024, 09:23 PM
(11-15-2024, 07:39 PM)tomakin napisał(a): No i nawet coś jest fajnego Ta metoda z patrzeniem jest stosowana przez wielu ludzi, którzy poważnie zajmują się tymi tematami. Słyszałem o tym już chyba rok temu i stosuję to od kilku miesięcy. Czy pomaga nie wiem, ale nie szkodzi to próbować. Mi najbardziej na początku pomogła medytacja Schultza, potem bywało różnie, ale robię to codziennie.
11-16-2024, 09:29 AM
Do szatana się modlimy
Gorączka, odstawiam wszystko, wrzucam rzeczy, które mają podnosić odporność i zwalczać infekcje.
11-16-2024, 04:46 PM
Liczyłem na jakąś lekką infekcję, a tu poskładało mnie koncertowo. Brrrr.
Mam pod ręką liść oliwny, on jest mocno przeciwwirusowy. No i cholinę, bo to chroni dość mocno przed uszkodzeniami mózgu przy covid (o ile to covid), a nie brałem jej ostatnio, za to brałem dwie rzeczy, które mocno cholinę obniżają. Nawet mieli testować cholinę jako lek przeciw ciężkim infekcjom covid, nie wyszło chyba poza fazę planowania, ale całkiem sporo danych sugeruje, że niski poziom choliny może mocno zaostrzyć przebieg choroby.
11-17-2024, 12:14 PM
No i prawie zdrowy, jednodniowe jakieś cholerstwo. Zacząłem się zastanawiać, czy cholina przypadkiem nie przyspieszyła procesu zdrowienia.
https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC9163648/ tutaj cholina miała kosmicznie duży wpływ na przebieg grypy u myszy. Jeśli dobrze czytam te wykresy, to żaden inny lek czy suplement nie działał tak silnie. Może to faktycznie w tę stronę poszło? Bardzo mocno zbiłem ostatnio poziom choliny, piracetamem i zdaje się, że inozytol też może mieć na to wpływ. B12 i cholina też ściśle ze sobą współpracują, może uzupełnienie jednego sprawiło, że drugie zostało wykorzystane do ostatniego miligrama? Nic kompletnie mnie nie bolało, ani gardło, ani nos, tylko głowa, za to tak napieprzała że wyć się chciało. To podobno objaw spadku choliny, ludzie po piracetamie takie coś mają, jeśli jej nie suplementują równolegle. No i ogólnie to był głupi pomysł, robienie tego zestawu co pisałem, ale nie zadbanie o to, żeby było dość choliny. Może miałem taką poprawę przez to, że organizm zaczął tę cholinę wykorzystywać, ale poprawa znikła jak tylko skończyły się zapasy, a ja kontynuując suplementację piracetamem i resztą tylko pogłębiałem problem? I może tak mocno zbiłem cholinę, że organizm nie był w stanie wybronić się przed infekcją?
11-17-2024, 03:30 PM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-17-2024, 03:31 PM przez tomakin.)
Jak już o cholinie
https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC1160632/ podanie acetylocholiny sprawiło, że bardzo mocno zmienił się przepływ krwi pod płytką paznokcia. Jeśli dobrze widzę, szybkość przepływu krwi zwiększyła się niemal pięciokrotnie (tzn cholera wie, co to konkretnie jest co mierzyli, ale inne wskaźniki miały podobną zmianę). Za przyczynę autorzy uważają zmniejszenie różnicy pomiędzy oporem przepływu przed najdrobniejszymi naczynkami vs po najdrobniejszych naczynkach. Czyli dokładnie to, co mogłoby odpowiadać za objaw Terry'ego. W sensie, że acetylocholina mogłaby ten objaw zlikwidować w parę minut po podaniu.
11-17-2024, 03:49 PM
Kurde no... w obydwu przypadkach mocnej poprawy brałem cholinę, za pierwszym razem w dużych dawkach, za drugim w mniejszych, ale za to z piracetamem.
No i teraz nie wiem, jak dalej szukać. Ideałem byłoby znalezienie fot paznokci ludzi, którzy brali jakieś leki mocno zwiększające acetylocholinę. No i to nie jest takie proste, bo ona może działać miejscowo, tylko tam, gdzie jest akurat wytworzona. Może też być tak, że jej poziom jest OK, ale nie jest wykorzystywana. No i to, że za akcję acetylocholiny może odpowiadać wzmocnienie działania tlenków azotu, a one właśnie w marskości wątroby są w nadmiarze. Więc może być zupełnie odwrotnie niż sugerowałoby to badanie wyżej. No nic, trzeba zdrowieć powoli. Najgorsza gorączka zeszła, ale rozwolnienie zostało. To chyba ta odmiana covid, która atakuje głównie jelita, ewentualnie po prostu jelitówka. Póki co nawet supli nie ma jak brać, bo wszystko leci od razu do wyjścia.
11-17-2024, 09:09 PM
(11-17-2024, 03:49 PM)tomakin napisał(a): Kurde no... w obydwu przypadkach mocnej poprawy brałem cholinę, za pierwszym razem w dużych dawkach, za drugim w mniejszych, ale za to z piracetamem. O jakich dawkach mówisz? Znalazłem na Nowfoods po 500mg Choliny i Isonitolu razem, są też po 250mg. Ostatnio miałem kupić Isonitol na poprawienie nastroju, ale skoro z choliną robi też robotę, to może lepiej razem to brać, bo odkąd pamiętam, to sprzedawali to razem... Jakie dawki według Ciebie to duże? |
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|