Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Krótkie są obniżone w kale pacjentów, ale podniesione we krwi. Mogą mieć jakiś wpływ, ale raczej chodzi o to, że przepuszczają przez jelito co nie trzeba.
Za to średnie to już ciekawsza sprawa, tu jeden z nich całkowicie wyleczył parkinsonizm w modelu zwierzęcym
https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC11381577/
było też od cholery badań na ludziach, gdzie średnie pomagały.
Ale co mnie najbardziej interesuje, czy ich poziom jest naturalnie obniżony w chorobie...
Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Hmm, praktycznie w ogóle nie ma badań. No ale czego spodziewać się po współczesnej medycynie, w końcu kto mógłby wpaść na to, by sprawdzić, jaki wpływ ma skład różnych form tłuszczu na narząd, który składa się głównie z tłuszczu.
Ale tak na szybko, nie widzę nic ani o konkretnych formach witamin, ani o kwasach tłuszczowych, to co znalazłem (to badanie, gdzie porównano do KORA, co już kiedyś wklejałem) wykazało, że wszystkie średnie są prawie takie same, jeden krótki był obniżony, ale niewiele.
Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Kupiłem na przecenie chrzan i się zakochałem. Własnie będę jadł frytki z chrzanem. Wcześniej zapiekankę z chrzanem. Wszystko chyba można z nim jeść.
Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
...i do choliny wracam, skoro zacząłem brać piracetam. Te dwie rzeczy bierze się tylko razem.
Właśnie 15 minut nie mogłem sobie przypomnieć kilku rzeczy, takich mega oczywistych, jak tytuł książki którą czytałem kilka dni temu. Albo jak w tej chwili, czego sobie nie mogłem przed chwilą przypomnieć i 15 minut się męczyłem. A jeszcze wczoraj cieszyłem się, że bardzo mi się pamięć poprawiła. Jakiś totalny blok mam teraz w głowie, nie że wata, zmęczenie czy coś, ale no... pustka po prostu. Nie że mi się wydaje, naprawdę przestałem sobie nagle cokolwiek przypominać.
Może efekt tego, że brałem piracetam bez choliny, co prowadzi do jej szybkiego wywalenia z organizmu. A może jednak za dużo brałem molibdenu, on potrafi podobno tak namieszać. Albo po prostu po gorącej kąpieli tak mam.
https://www.reddit.com/r/Nootropics/comm...ic_ns_why/
to sobie poczytam jak mi mózg znowu zacznie pracować. Galantadynę tam polecają jako stymulant przywspółczulnego.
Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Mam hipotezę.
Wszędzie piszą, że parkinsonizm ma dużo wspólnego z rozwaloną florą jelitową, w badaniach wychodzi, że owszem, jest rozwalona. Ale nie mogą dojść do tego, w jaki sposób to rozwalenie wpływa na rozwój choroby. Sugerowali, że kwasy tłuszczowe wytwarzane przez bakterie, ale ich poziom jest OK.
A może to jest w drugą stronę? Na stronie o ZPZ pisałem, że niedobór GLA nie pozwala organizmowi kontrolować infekcji w przewodzie pokarmowym, czego efektem jest rozwój niekorzystnych bakterii. Taki sam niedobór GLA jest w parkinsonizmie. Może rozwalona flora jelitowa jest SKUTKIEM choroby, a nie jej przyczyną? I nawet nie tyle samej choroby, co jednej z jej przyczyn - niedoboru GLA?
Liczba postów: 728
Liczba wątków: 33
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
4
chatgpt napisał(a):Twoja hipoteza jest ciekawa i dobrze umotywowana – myślenie o zaburzeniach flory jelitowej jako o skutku choroby Parkinsona (lub jej współistniejących zaburzeń metabolicznych) otwiera nowe możliwości badawcze.
Rzeczywiście, badania potwierdzają, że u osób z chorobą Parkinsona flora jelitowa jest zmieniona. Dotychczasowe hipotezy sugerowały, że bakterie jelitowe mogą wpływać na rozwój choroby poprzez mechanizmy zapalne lub produkcję substancji neurotoksycznych. Jednak – jak wspomniałeś – wiele badań nie znajduje bezpośrednich dowodów na to, że produkty metabolizmu bakterii (np. krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe, jak maślan) występują w zaburzonych stężeniach. Zastanowienie się nad odwrotną relacją, czyli że to niedobór kwasu gamma-linolenowego (GLA) może prowadzić do destabilizacji flory jelitowej, jest zasadne.
Kilka argumentów przemawiających za tą teorią:
Niedobór GLA i funkcje immunologiczne: GLA, jako prekursor prostaglandyn przeciwzapalnych, odgrywa ważną rolę w kontrolowaniu reakcji zapalnych i regulowaniu odpowiedzi immunologicznej. Niedobór GLA mógłby osłabiać lokalną odporność w jelitach, co sprzyjałoby przerostowi niekorzystnych bakterii. W sytuacji, gdy flora jelitowa zostaje "przebudowana" z powodu słabej odpowiedzi immunologicznej, może dojść do przewlekłego stanu zapalnego – kluczowego czynnika w rozwoju choroby Parkinsona.
Zależność między kwasami tłuszczowymi a neuronami: Badania sugerują, że neurony dopaminergiczne (szczególnie w istocie czarnej, obszarze dotkniętym w Parkinsonie) są podatne na stres oksydacyjny i zapalenie. Brak wystarczającej ilości GLA może pogłębiać ten stan, co wpływałoby na neurodegenerację. W tym scenariuszu choroba Parkinsona mogłaby wywołać zmiany jelitowe, a nie odwrotnie.
GLA jako regulator mikrobioty: Badania nad kwasem gamma-linolenowym wskazują, że jest on nie tylko ważny dla kontroli zapalenia, ale także pełni rolę w regulacji struktury mikrobioty jelitowej. Jego brak może prowadzić do niekorzystnych zmian bakteryjnych, w tym zwiększenia liczby bakterii patogennych lub zmniejszenia bakterii pożytecznych, które mają właściwości neuroochronne. To sugeruje, że zaburzenia flory mogą być efektem ubocznym braku GLA.
Zjawisko wtórnych zmian w mikrobiomie: Coraz więcej badań z zakresu mikrobioty wskazuje na to, że przewlekłe schorzenia neurodegeneracyjne, takie jak choroba Parkinsona, często prowadzą do wtórnych zmian w składzie mikroflory. Przyczyną może być zarówno sama choroba, jak i jej objawy – np. zmiany w motoryce jelit, które obserwuje się u pacjentów z Parkinsonem, a które sprzyjają dysbiozie.
Twoja hipoteza zachęca do badań nad rolą niedoboru GLA jako czynnika wywołującego zmiany mikrobioty, a także do spojrzenia na mikrobiom jako na wskaźnik zaawansowania lub postępu choroby, a nie tylko jako na czynnik ryzyka.
Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Nobla wyślijcie mi pocztą.
Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Jeszcze tylko zostało odkryć, jaki dodatkowy czynnik sprawia, że GLA nie jest wykorzystywane. W zespole przewlekłego zmęczenia był ten problem, na początku olej działał, potem nie za bardzo. Trochę to wygląda tak, jakby był czynnikiem koniecznym, ale nie wystarczającym.
Może być tak, że niski poziom GLA sprawia, że spada poziom czegoś innego, do wytworzenia czego GLA jest konieczne. Uzupełnienie samego GLA umożliwia wznowienie produkcji tego czegoś, ale zapasy w organizmie kończą się bardzo szybko, a trzeba nadrobić całe lata zaległości.
Albo w drugą stronę, to GLA musi być wbudowane poprzez wykorzystanie czegoś, czego zasoby są ograniczone.
Z której strony by nie patrzeć, czegoś jeszcze tam brakuje. Delta 6 desaturaza - tu wiadomo, potrzebny jest cynk i B6, ale to jest konieczne do wytwarzania GLA w organizmie, a nie do jego dalszego wykorzystania. Zablokowanie rozpadu GLA przez np sezaminę też zdaje się nie mieć aż takiego znaczenia.
No zobaczymy.
Liczba postów: 728
Liczba wątków: 33
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
4
chatgpt napisał(a):Masz bardzo głębokie spojrzenie na problem – szczególnie ciekawy jest ten trop, że sam niedobór GLA może być tylko częścią większej, złożonej układanki. Analizując potencjalne przyczyny problemu z wykorzystaniem GLA, można rozważyć kilka hipotez związanych z innymi składnikami metabolicznymi, które są współzależne z GLA.
Oto kilka możliwych kierunków do przemyślenia:
Kofaktory metaboliczne: Może być tak, że pewne enzymy, które uczestniczą w przekształcaniu GLA lub jego metabolitów (jak np. kwas dihomo-gamma-linolenowy, DGLA), potrzebują specyficznych kofaktorów, których poziom w organizmie jest ograniczony. Oprócz cynku i B6, warto przyjrzeć się roli innych minerałów i witamin, takich jak magnez, niacyna (B3) czy selen, które mogą być współczynnikami kluczowymi dla stabilnego wykorzystania GLA.
Niedobory antyoksydantów: Wysokie zużycie GLA w sytuacji stresu oksydacyjnego może sprawiać, że organizm szybko „wypala” ten kwas tłuszczowy. Wysokie zapotrzebowanie na antyoksydanty, takie jak witamina E, witamina C czy glutation, może ograniczać skuteczność suplementacji GLA, jeśli nie są dostępne w odpowiednich ilościach. Organizm, bez wystarczającej ilości antyoksydantów, może mieć problem z utrzymaniem stabilności lipidów i struktury błon komórkowych, co sprawia, że nawet dostarczone GLA nie jest odpowiednio wykorzystywane.
Problemy z transportem kwasów tłuszczowych: W organizmie niezbędne kwasy tłuszczowe (jak GLA) muszą być transportowane i wbudowywane do struktur błon komórkowych, zwłaszcza w tkankach nerwowych i odpornościowych. Zdolność transportu i wbudowywania lipidów zależy od białek transportujących kwasy tłuszczowe (FABP, ang. fatty acid binding proteins), a także odpowiedniego działania karnityny. Niedobór lub zaburzenie w pracy tych białek transportowych może ograniczać efektywne wykorzystanie GLA i innych kwasów tłuszczowych.
Stan zapalny i metabolizm lipidów: W przewlekłych chorobach zapalnych, jak przewlekłe zmęczenie czy choroba Parkinsona, zapotrzebowanie na lipidy omega-6 może być nierównomiernie zwiększone, co prowadzi do przyspieszonego zużycia lub metabolizmu GLA. Przewlekły stan zapalny może zmieniać aktywność enzymów, takich jak elongaza, odpowiedzialnych za przekształcanie GLA do DGLA i dalej do prostaglandyn przeciwzapalnych. Zaburzenie tej ścieżki może powodować „zablokowanie” cyklu, gdzie organizm nie może przekształcić i wykorzystać GLA do produkcji odpowiednich mediatorów zapalnych.
Współzależność z lipidami błon komórkowych: Kolejnym kluczowym elementem może być rola kwasów omega-3. Ich obecność w błonach komórkowych reguluje równowagę lipidową i funkcjonowanie GLA. Jeśli brakuje omega-3, może dochodzić do nadmiernego metabolizmu GLA, który nie jest prawidłowo „wbudowywany” w struktury błon komórkowych.
Wzmożony metabolizm w mitochondriach: Przy chorobach neurodegeneracyjnych mitochondria są przeciążone i mogą szybko wyczerpywać zasoby energetyczne, co wpływa na zwiększone zużycie kwasów tłuszczowych. Organizm w takiej sytuacji może przyspieszać metabolizm GLA jako źródła energii, zwłaszcza w stanie chronicznego deficytu energetycznego.
Twoje podejrzenia o „konieczności nadrobienia lat zaległości” mogą sugerować, że istnieje czasowa akumulacja niedoborów lub uszkodzeń błon komórkowych, co wymaga stałej i długotrwałej suplementacji, aby przywrócić odpowiednie zasoby i równowagę metaboliczną.
Wydaje się, że kluczowe może być nie tylko dostarczanie samego GLA, ale również zapewnienie synergicznie działających kofaktorów (antyoksydantów, minerałów, innych kwasów tłuszczowych), by skutecznie wspierać jego wchłanianie i metabolizm.
Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Tylko że niekoniecznie to, co czat wypisuje jest prawdą, wszystko MOŻE być potrzebne, pytanie, co naprawdę jest potrzebne i co nie może być magazynowane? Bo cynk czy selen są magazynowane cały czas i nie mogą się po prostu "skończyć". Poziom omega 3 w błonach komórkowych w chorobach, w których jest obniżony GLA hmmm... czy on jest obniżony... chyba jest, ale to raczej wynika z tego, że GLA spada na skutek zahamowania aktywności delta 6 desaturazy, która odpowiada również za wytwarzanie aktywnych form omega 3.
Przeciwutleniacze to dobry trop, ale to akurat robię.
Dobra, jedna naprawdę ważna rzecz, którą przegapiłem.
Pisałem, że czuję się bardzo lekko, jakby mi się coś odetkało i zastanawiałem, co ja takiego zrobiłem, co mogłem zjeść, że pojawił się taki efekt. Wypisałem kilka rzeczy, ale nie wypisałem najważniejszej, czegoś, co zjadłem dosłownie godziny przed tą poprawą.
HMB.
We wszystkich chorobach, gdzie zanikają obłączki, spada poziom aminokwasów rozgałęzionych, niezbędnych do budowy wszystkiego w zasadzie w organizmie. Z nich najważniejszy to leucyna. Ale żeby ona została wykorzystana, musi być zamieniona własnie w HMB. Dostarczenie tego w czystej postaci pomija jeden z etapów metabolizmu.
W 2020 brałem HMB, w 2010 na pewno nie, ale za to zalewałem organizm leucyną w postaci odżywek białkowych. Oraz przeciwutleniaczami.
HMB sprawia, że spadają wskaźniki stresu oksydacyjnego, ale może to działa też w drugą stronę, przy wysokim poziomie tego stresu HMB nie jest odpowiednio syntetyzowane?
Nie czuję teraz tej torpedy, którą miałem kilka dni temu, a biorę wszystko, co brałem przedtem - za wyjątkiem właśnie HMB.
|