This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 2.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Obłączki
Dosłownie pierwszy link, co prawda nie paznokcie Terry'ego, ale też białe, w przebiegu choroby nerek. Po podaniu tego leku

https://pl.wikipedia.org/wiki/Empagliflozyna

kolor paznokci wrócił do normy.

Wygląda na to, że zadziałało albo zmniejszenie ciśnienia krwi, albo... zwiększenie dostaw glukozy do komórek. Niedawno cytowałem jakiegoś gościa, który twierdził, że obłączki zależą wprost od tego, ile tlenu i pożywienia (a więc głównie glukozy) są w stanie przyswoić komórki.
Odpowiedz
...kurde, jedno trzeba przyznać, na reddicie w dziale gdzie odpowiadają lekarze jest chyba gorzej, niż w polskich przychodniach. Przeglądam tematy, gdzie ludzie wrzucają fotki paznokci Terry'ego, prawie zawsze jest odpowiedź lekarza "spoko, to normalne paznokcie, nic ci nie jest".

Liczę, że znajdę jakąś historię jak komuś pomógł jakiś lek czy coś.
Odpowiedz
...ktoś brał NFH inozytol przez 3 miesiące, całkowicie znikł objaw Terry'ego związany z cukrzycą. Myo-inozytol, taki jest skład tego wynalazku.

No i kurde... w 2010 kupiłem cholinę + inozytol w zestawie. Na pewno to brałem. W 2020? Ciężko powiedzieć.

Z inozytolem miałem nieciekawe przygody, bo chociaż powinien działać bardzo silnie przeciwlękowo, u mnie działał odwrotnie. Ale brałem wtedy dużo różnych rzeczy, może inozytol po prostu znalazł się w złym towarzystwie, coś innego wywołało problemy a ja obwiniłem niewinnego?
Odpowiedz
Inozytol jest mocno podniesiony w chorobach, w których jest objaw Terry'ego, w marskości wątroby jest najbardziej dokładnym wskaźnikiem pozwalającym ocenić, z jakim prawdopodobieństwem pacjent umrze:

https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC6997913/

Ale tu jest taki myk, że on może być podniesiony bo... nie jest wykorzystywany przez komórki.

Inozytol jest też podniesiony w zespole niespokojnych nóg.

Hmm, spróbuję małych dawek za jakiś czas. O ile nie zapomnę.
Odpowiedz
Spróbowałem inozytolu i chyba zadziałał, a w każdym razie nie zaszkodził. W końcu w miarę normalna noc. Oprócz niego było też sporo innych rzeczy, dopamina z bobu, suple na obniżenie kortyzolu, no ale fakt faktem, spałem, a kiedyś po inozytolu było odwrotnie, nie mogłem zasnąć.

Kiedy mi znikł objaw Terry'ego... wyszukiwarka mówi, że 25 lipca 2023.

Drugi raz pisałem o zaniku 19 marca 2024, ale wtedy nie byłem pewien, czy faktycznie zanika.

Nie pokrywa się z okresami, gdy testowałem inozytol. No ale spróbuję to ciągnąć, to jedna z najlepszych rzeczy przeciw stanom lękowym, tutaj miał skuteczność identyczną z fluwoksaminą:

https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11386498/

A tutaj przeciw agorafobii i atakom paniki

https://psychiatryonline.org/doi/10.1176/ajp.152.7.1084

Niemal całkowite wyleczenie.
Odpowiedz
Próbuję znaleźć, na jakiej zasadzie działa inozytol. Nie ma zbyt wielu informacji. Wiadomo, że dosłownie leczy niektóre choroby wątroby, prowadzące do marskości. Ale z drugiej strony, w samej marskości jest mocno podniesiony. Jest też podniesiony w zespole niespokojnych nóg czy w reumatoidalnym zapaleniu stawów.

No ale też jest bardzo skuteczny w leczeniu ataków lękowych i agorafobii.

O co mi chodzi - czy jest jakaś opcja, że zaburzenia związane z inozytolem mogą przekładać się na zmiany w paznokciach, zwłaszcza na objaw Terry'ego, który komuś znikł po suplementacji. Czy może wpływać na powiedzmy przyswajanie glukozy przez komórki - tzn wiadomo, że może, ale czy mogłoby to być na tyle silne, by wpłynąć na podniesienie metabolizmu w tkankach?

Zakładając, że inozytol może być w jakiś sposób skuteczny, co można zrobić, by tę skuteczność zwiększyć?

Drugie pytanie, czy jego skuteczność w leczeniu ataków paniki wynika z tego, że osoby, które mają te ataki, mają jego niedobór, czy może działa poprzez zalanie organizmu nadmiarem, co może np blokować jakieś szlaki metaboliczne czy coś w tym stylu?

No i najważniejsze, czy na coś nie zaszkodzi? Skąd podniesiony poziom w zespole niespokojnych nóg (który, odpukać, znikł, co wiążę z wysycaniem organizmu olejem z wiesiołka / ogórecznika)?

No właśnie, chyba z tym olejem to był naprawdę dobry pomysł. Jeszcze nie wiadomo, bo oba objawy (zapalenie skóry głowy i zespół) pojawiają się i znikają często same z siebie, ale odkąd pilnuję regularnego brania + do tego rzeczy, które mają wspomagać przyswajanie, jest dobrze. Tylko tego trzeba trzymać się przez pół roku, albo i dłużej. W zasadzie to do końca życia w małych dawkach.

Ale skoro jest podniesiony w chorobie, gdzie brakuje GLA, czy to nie jest jakoś negatywnie powiązane, że jeden blokuje metabolizm drugiego i nie powinno się ich brać razem? Albo wprost przeciwnie, może właśnie trzeba razem, poziom rośnie, bo nie jest wykorzystywany jak trzeba z braku GLA, a po jego uzupełnieniu organizm potrzebuje go znacznie więcej, bo w końcu może go wykorzystać i wbudować w komórki?

No nic, biorę małe dawki, 1-2 gramy póki co. Zobaczymy, jak to będzie.
Odpowiedz
No, problemy ze snem znikły. Czyli inozytol przynajmniej nie szkodzi, przynajmniej w takich dawkach, jak teraz biorę.

Co tam jeszcze... przydałoby się ogarnąć, jak brać D3 i magnez, żeby nie wywołało to bezsenności. bo podejrzewam, że to D3 odpowiada za ostatnie problemy ze snem. Bo długofalowo powinienem trzymać się następujących rzeczy:

- najważniejsze duże dawki GLA, bez przerwy, przez przynajmniej pół roku. Mam dość jednoznaczne dowody na to, że mam niedobór - wyniki badań na dużych grupach pacjentów, którzy mają identyczne problemy jak ja, a w ich organizmach wykryto bardzo duże niedobory, do tego poprawa u mnie gdy trzymałem się dość rygorystycznie suplementacji

Jest to o tyle ważne, że niski poziom GLA w organizmie wiąże się z naprawdę paskudnymi chorobami, więc jego podniesienie i utrzymanie powinno być priorytetem

- druga rzecz, D3, jako że wszystkie problemy zaczęły się po tym, jak mocno spadł mi poziom tej witaminy i podejrzewam, że mogą się z tym wiązać. Niski poziom jest we wszystkich chorobach i zaburzeniach, które mam, czyli stany lękowe, zapalenie skóry głowy czy nawet zespół niespokojnych nóg.

- magnez, jako że mam wszystkie możliwe objawy niedoboru, co jak podejrzewam może łączyć się z D3, ale może też z czymś jeszcze, co sprawia, że przyswajanie jest u mnie dużo trudniejsze i nie będzie działać, jeśli nie skoryguje się tego "czegoś", cokolwiek to jest. No i D3 nie przyswaja się bez magnezu, magnez nie przyswaja się bez D3.

Mam taką cichą nadzieję, że magnez i D3 jakoś łączą się z GLA.

No i pytanie zasadnicze, co takiego stało się podczas tych dwóch okresów poprawy, gdy odrosły mi obłączki, a jednocześnie poprawiło się tyle innych rzeczy? Sto razy szukałem odpowiedzi na to pytanie i nie znalazłem. Cokolwiek wtedy się stało, znalezienie tego i utrzymanie byłoby rozwiązaniem wszystkich moich problemów.

Tak sobie myślę, że to mogą być jakieś rzeczy totalnie z bani, niedawno pisałem o sezaminie, która blokuje jedną z reakcji w organizmie. Nie wiedziałem nawet, że taka substancja istnieje i mogłem to po prostu przegapić.

Ale teraz czytam o grejpfrutach, one nie tylko blokują cytochrom p540 w wątrobie (z pamięci piszę, coś mogłem pomieszać), ale też mają horrendalnie wysoką zawartość mio-inozytolu. Jeden owoc dostarcza go więcej, niż cała dieta w ciągu dnia.

Chyba brałem multiwitaminę olimpu w 2010, testowałem potem wszystkie jej składniki typu witaminy czy minerały, ale ona dodatkowo zawiera różne zioła. Któreś z nich mogło jakoś zadziałać.

No nieważne, kontynuuję inozytol.
Odpowiedz
Machnąłem sobie wcześniej podwójny piracetam, teraz siadłem do pianina i po raz kolejny nie mogę się nadziwić, jak to działa. Jak nagle na całkiem innym poziomie odbieram rzeczywistość, widzę rzeczy, które wcześniej po prostu nie istniały, niuanse typu świadomość, w jakim położeniu jest lewa ręka, gdy kontroluję prawą, z jaką siłą naciskam nią klawisz i jak to konkretnie wpływa na dźwięk. To totalnie nie do opisania, po prostu trzeba przeżyć.

Nie wiem, czy to nie działa jakoś kumulacyjnie, że im dłużej się bierze, tym lepsze efekty. Zdaje się, że kiedyś potwierdzono częściową trwałość efektów, w sensie że jak podniesie się IQ, to po odstawieniu dalej będzie wyższe - chociaż nie aż tak, jak w czasie suplementacji.

Skończę to opakowanie co mam.
Odpowiedz
https://www.sciencedirect.com/science/ar...via%3Dihub
Odpowiedz
...jak zwykle nie na temat

Tak jeszcze myślę, czy jest opcja, że w 2020 brałem inozytol. Na pewno nie kupowałem na allegro, ale kiedyś, bardzo dawno temu kupiłem na wagę i mogłem jeszcze trochę mieć, do tego na pewno kiedyś kupiłem to w aptece, w kapsułkach, ale za cholerę nie pamiętam, kiedy. W 2020 brałem wszystko, co można, żeby poprawić funkcjonowanie mózgu, może i to się tam znalazło. Że ja wtedy nie prowadziłem żadnego pamiętnika ani nic.

Niedawno pisałem, że karnitynę można wywalić z listy, bo nie pomaga na sen, ale koniec końców ten sen naprawdę mocno się poprawił. Nie można wykluczyć, że to po niej, chociaż od 2 dni nie biorę, kończy się.

No i coś sobie w kręgosłupie znowu rozwaliłem, nawet nie wiem, kiedy. Źle, zacząłem ćwiczyć właśnie po to, żeby ten kręgosłup wzmocnić, to było najważniejsze. To i kolana, one faktycznie są w o wiele lepszym stanie, już nie pamiętam, kiedy mnie bolały, ta prasa do nóg którą kupiłem robi robotę, najlepszy wydatek ostatnio. Ale z kręgosłupem to poważniejsza sprawa jest, tu nie ma prostych ćwiczeń które zawsze pomogą.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 5 gości