Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Jakaś dyskusja na reddicie o ograniczeniach genetycznych w kreatywności mózgu, przypomniały mi się badania, gdzie combo urydyna + cholina + DHA sprawiło, że mózgi miały plastyczność jak u dzieci, uczenie się było kilka razy łatwiejsze. Aż zacząłem się zastanawiać, czy nie zainwestować w coś takiego. Lepsza nauka języka, na pianinie bym się może nauczył.
No ale u mnie głównym problemem jest raczej dopływ krwi. Musi być walnięty. Wynalazki tego typu zadziałają tylko częściowo.
Ciągle nie wróciłem do piracetamu, czekam, aż uspokoi się całkowicie w jelitach. Pamiętam kiedyś po większej dawce piracetamu miałem ból żołądka tak silny, że zastanawiałem się, czy to nie perforacja albo coś. Nigdy się nie powtórzyło i nigdzie w necie nie znalazłem opisu takiego skutku ubocznego.
Jak już złapałem nakrętkę na DGLA, zastanawiam się, czy to może jakoś pływać na inne moje problemy, np na nadmiar wapnia w moczu. Ale tu badania pokazują raz w jedną (że pacjenci mają wyższy poziom), raz w drugą (że niedobór prowadzi do choroby). Podobnie nic konkretnego nie ma, jeśli idzie o serotoninę.
Głupio to wszystko robiłem, mając dowody w postaci badań nad chorobą, że przy takim i takim objawie jest bardzo silny niedobór tego i tego, powinienem całość moich wysiłków skupić na tym konkretnym niedoborze, a dopiero po jego całkowitym wyleczeniu szukać dalej, bo może już nie byłoby co leczyć, może wszystkie pozostałe objawy by znikły.
Jeszcze jedna ważna rzecz, mangan. On sam z siebie potrafi wywołać chorobę podobną do parkinsonizmu, ale klasyczna postać choroby wiąże się z tylko nieznacznie podniesionym poziomem. Za to w zapaleniu skóry głowy tego manganu podobno jest dużo więcej, ale tu badania są z dziwnych krajów i nie do końca im wierzę. Co jest istotne, biotyna przynajmniej u zwierząt ratuje przed konsekwencjami zbyt wysokiego manganu.
Najbardziej męczy mnie magnez. Że nikt, ale to NIKT nie zbadał jego poziomu w parkinsonie? Ani jednego, dosłownie zero badań, czy suplementacja cokolwiek poprawi w stanie chorych?
https://bioscmed.com/index.php/bsm/article/view/971
tu smarowali magnezem głowę chorych na zapalenie, była mocna poprawa, ale nie wiadomo, czy to ma jakikolwiek związek z poziomem w organizmie.
O, jest coś z parkinsonem
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16765382/
Nic ciekawego o magnezie, za to wapnia jest dwukrotnie więcej w moczu chorych. Na ile to odzwierciedla problemy metaboliczne, a na ile to, że po prostu się nie ruszają i im galopuje osteoporoza, ciężko wyczuć. Niemniej coś tu może być na rzeczy, możliwe, że niski poziom DGLA wpływa na gospodarkę wapniem i magnezem, może moje problemy z nadmiarem w moczu biorą się właśnie stąd. Szkoda, że nikt nigdy nie zbadał wewnątrz erytrocytów.
Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC5606652/
Poziom we włosach konkretnych pierwiastków w parkinsonie. Ważne z dwóch powodów, raz że może to odzwierciedlać problemy z dgla (np przy danym niedoborze albo nadmiarze dgla nie jest produkowany, albo niedobór dgla wpływa na zdolność organizmu do przyswajania danego pierwiastka), druga sprawa, z takim zapaleniem skóry głowy jak moje ryzyko rozwoju choroby Parkinsona jest dość duże i powinienem robić wszystko, żeby je obniżyć.
Co tam jest ciekawego... dużo, duuuużo wyższy poziom aluminium.
Z jakiegoś powodu bardzo niski poziom wapnia we włosach. O tyle ciekawe, że we krwi mają większy. ALE... porównajmy z linkiem w poście wyżej, gdzie też badali poziom we włosach i też we Włoszech.
Dobra, zaraz wrócę do samego stężenia, najpierw porównajmy wyniki.
Aluminium - w pierwszym linku 2 razy niższy poziom u pacjentów, w drugim prawie 3 razy wyższy.
Wapń - w pierwszym linku 2 razy więcej, w drugim 2 razy mniej (czy tam odwrotnie)
mangan, żelazo się zgadza... no, reszta też mniej więcej, bardziej mniej niż więcej, po prostu są na tyle małe różnice, że raczej świadczy o przypadku.
No i mam problem, wierzyć w ogóle tym badaniom? Cokolwiek wprowadzać w życiu na ich podstawie? Skoro wyniki wychodzą odwrotne i to z tego samego kraju, chyba nawet niektórzy są z tej samej uczelni?
Oooo, trzecie badanie, też z Włoch
Tu dla odmiany poziom wapnia był prawie identyczny w obu grupach. Za to poziom cynku jest mocno podwyższony, w obu poprzednich badaniach był obniżony.
Dobra, olać włosy, molibdenu i tak tylko szukałem.
https://www.cambridge.org/core/services/...ns-div.pdf
tutaj piszą, że badali molibden, ale nie podali wyników. Napisali tylko, że gdy nie podali, poziom był podobny w obu grupach. Za to są wyniki innych rzeczy, szczególnie magnezu, to jest o tyle istotne, że faktycznie badali wewnątrz komórek.
Mangan mocno podniesiony w każdym niemal regionie mózgu
Magnez obniżony w każdym regionie, ale nie dramatycznie mocno - niemniej badacze sugerują, że niedobór może mieć związek z chorobą.
Aluminium raczej mocno obniżone
Wapń mocno obniżony
No i dość istotne jest obniżenie poziomu miedzi w jednym z regionów. Na tyle, że sugerują iż może to mieć związek z postępem choroby.
Phef, nic więcej mądrego nie znajdę. Wygląda na to, że do uzupełniania DGLA wystarczy (albo nawet jest konieczne) takie coś:
- GLA
- sezamina z dowolnego źródła
- tauryna
- cynk
- biotyna
- B2 i B6, najlepiej w ogóle B complex
- witamina E i NAC
Coś tam przegapiłem?
Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
O, jeszcze aminokwasy:
https://onlinelibrary.wiley.com/doi/abs/.../ene.14470
bardzo fajne badanie, bo jest zbiór ze wszystkich dotychczas przeprowadzonych. Skupmy się na krwi, nie na płynie mózgowo-rdzeniowym. Są oczywiście jaja, typu w jednym z badań podają wartości, które zabiłyby pacjenta gdyby naprawdę występowały, w części wyniki pacjenci vs zdrowi są dużo wyższe, w innych dużo niższe. Ale skupiając się tylko na tych, gdzie różnice wyszły w większości i są istotne, mamy:
kwas asparaginowy - mocno podniesiony.
tauryna - obniżona (ale nie w każdym badaniu)
seryna - lekko obniżona
...nie kuźwa mam dość, jeden podaje, że pacjenci mieli średnio poziom 120, zdrowi 180, drugi że pacjenci mieli średnio 210, zdrowi 50, tego samego aminokwasu, w tych samych jednostkach. Te badania są totalnie bezwartościowe. Jedna jedyna rzecz się naprawdę zgadza wszędzie, homocysteina, w każdym badaniu u pacjentów była podniesiona.
Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
W ogóle to miałem 2 okresy mega dużej poprawy, jeśli chodzi o nerwicę, sen etc. Jedna była po dużych dawkach magnezu, w postaci chlorku. Nigdy wcześniej ani potem tak na magnez nie zareagowałem, totalnie i całkowicie mnie to uspokoiło, jakby nagle cała adrenalina zeszła.
Drugi był po benfotiaminie. Tylko raz, ale to było naprawdę mocne. Znajomi mnie nie poznawali. Całkowicie znikł wszelki strach. Czułem się jak jakiś pieprzony buddyjski mnich.
Ciągle zastanawiam się, czy jest tu jakiś związek między dgla a magnezem. A może nie o samo dgla chodzi, a o stany zapalne / spadek poziomu witaminy E i glutationu, na skutek zapalenia skóry głowy? To też może mocno utrudniać przyswajanie magnezu do wnętrza komórki.
Bo tak na logikę, wszystkie prawie moje objawy pasują do zbyt niskiego magnezu. Ale suplementacja niewiele mi daje. Może jest zablokowana właśnie przez niedobór prostaglandyn produkowanych z dgla, albo przez coś, co jest konsekwencją tych niedoborów, np przez zbyt niską taurynę, albo właśnie stany zapalne?
Może gdzieś pomijam coś kluczowego, np mogłoby okazać się, że combo witamina B1 + magnez, które ma podobno działać jak magia, wymaga wysokiego poziomu DGLA bądź tych prostaglandyn?
Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
No i elegancko, 400 czy 500 mg magnezu zeżarte, sen bez jednego niemal wybudzenia - raz bo za dużo wody wypiłem i musiałem się wysikać, a tak jak kamień spałem.
Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
10-15-2024, 12:26 PM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-15-2024, 12:27 PM przez tomakin.)
A, no jeszcze jedno, hydroksyzynę wziąłem przed tym dobrym snem. Ona ma działanie nasenne, ale nie aż takie no i nie w tak małej dawce, jaką brałem. Bardzo mocno zadziała tylko w jednym wypadku, gdy bezsenność czy nerwica będą mieć swoje źródło w dużym nadmiarze histaminy. Poeksperymentuję z tym, Z histaminą od zawsze mam problemy, w sensie z alergiami na wszystko. Nie uśmiecha mi się brać nawet tak delikatnego środka, jak hydroksyzyna, która jest niemal suplem jeśli chodzi o siłę i sposób działania, ale można ją wykorzystać by dowiedzieć się, czy problem leży w histaminie.
Uprażyłem dziś trochę sezamu, okazuje się, że prażenie zwiększa stężenie czy tam przyswajalność sezaminy.
No i zacząłem znowu brać małe dawki piracetamu.
Liczba postów: 306
Liczba wątków: 8
Dołączył: Dec 2020
Reputacja:
13
10-15-2024, 08:25 PM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-15-2024, 08:29 PM przez neko1witek.)
(10-15-2024, 12:26 PM)tomakin napisał(a): Uprażyłem dziś trochę sezamu, okazuje się, że prażenie zwiększa stężenie czy tam przyswajalność sezaminy.
A co z Tahini? Próbowałeś tego? Jest zajebiste w smaku i można po prostu żreć na tony z chlebem czy czymkolwiek chcesz.
Ja teraz kupiłem od pszczelarza pyłek pszczeli (2kg). Ponoć rewelacyjny na każdą chorobę, nawet raka itd. Cuda wianki niby. Pełno witamin i minerałów.
Może też idź w tą stronę? Piję codziennie na czczo. Zobaczymy jaki efekt, niby ma regulować cokolwiek złego się dzieje w organizmie.
Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
10-15-2024, 11:55 PM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-16-2024, 12:00 AM przez tomakin.)
Trochę z tym pyłkiem boję się ewentualnej reakcji alergicznej, koncentrat pyłków dla kogoś, kto ma alergię na co drugi pyłek... Myślałem nawet o czerwonym muchomorze w mikrodawce, była sobie chwali.
No ale przede wszystkim zależy mi na odkryciu przyczyny, bądź przyczyn. Niski poziom DGLA to potencjalna przyczyna, gdzie leczenie suplami mogłoby pomóc na stałe. Pyłki jeśli pomogą, to dalej nie będę wiedział, dlaczego. Z drugiej strony, jeśli mają mieć jakiś pozytywny, stały wpływ, jak zmniejszenie ryzyka nowotworów czy chorób układu krążenia, to czemu nie brać?
(na szybko sprawdziłem, zero niemal badań nad pyłkiem)
ale to tahini to niezły pomysł, kupię przy pierwszej okazji.
Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC9323277/
jakieś badania nad pyłkiem, ale tylko kilka. Były efekty przeciwzapalne, ale naukowcy przypuszczają, że to mógł być po prostu efekt kwercetyny.
Tu jest jeden duży problem, mianowicie pyłki z różnych kwiatów mają czasem całkowicie różny skład, w efekcie nawet jeśli jakiś pomoże w badaniu klinicznym, nie oznacza to, że ten, który kupimy, ma podobne działanie.
Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
10-16-2024, 03:56 AM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-16-2024, 04:11 AM przez tomakin.)
Badania, które już dawno temu wrzucałem, ale gdzie jest naprawdę fajny spis substancji w organizmie przy zespole niespokojnych nóg, który przed snem do szału mnie doprowadził.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26808974/
Pytanie brzmi, czy warto cokolwiek z tym robić, podnosić / obniżać poziomy jakiegoś kwasu tłuszczowego albo aminokwasu? Czy takie coś pomoże na objawy zespołu? Czy pomoże na ogólny stan zdrowia, np uzupełniając coś, co co prawda nie zmniejszy objawów zespołu niespokojnych nóg, ale pozwoli uniknąć jakiegoś niedoboru wpływającego na coś innego? Jako że mam podniesione ryzyko choroby Parkinsona, może konkretne substancje wpływają na tę chorobę?
Po angielsku będę nazwy podawał.
Aspartate - bardzo niski poziom w porównaniu do osób zdrowych, 3 razy niższy. Ale to raczej nie tyle niedobór substancji, co wskaźnik, że w organizmie jest walnięty szlak metaboliczny jej wytwarzania.
Theonate - mocno podniesiony poziom, wskazanie, że gdzieś jest problem, np nie działa szlak metaboliczny odpowiedzialny za rozkład
4-ethylphenylsulfate - mocno podniesiony poziom
cysteine - wywalony w kosmos
aspartylphenylalanine - 4 razy niższy
leucylleucine - 2 razy niższy
phenylalanylphenylalanine - 2 razy niższy
Wszystkie kwasy tłuszczowe obniżone, wskazanie na walniętą delta 6 destaturazę. Arachidonowy też obniżony, czyli problemem nie jest galopująca delta 5 desaturaza. Po prostu delta 6 nie działa jak trzeba.
DSGEGDFXAEGGGVR - co to kuźwa jest... podniesione pod sufit, dosłownie, 30 razy wyższy u chorych
stachydrine - 2 razy wyższy
thymol sulfate - 2 razy wyższy
choline - obniżony
glycerate - obniżony
lekko obniżone wszystko, co dotyczy cyklu Krebsa
3-methoxytyrosine - wskaźnik metabolizmu tyrozyny, w kosmos wystrzelony
arginina - obniżona
Hmm, nic mądrego nie ma. Zaburzona gospodarka inozytolem w zespole, ale jak zaburzona, w którą stronę, czy jego suplementacja pomoże, czy zaszkodzi? Akurat to kiedyś kupiłem i leży w szafie.
Z innej beczki
Palmitoylethanolamide
Podobno cuda wianki, jakiś suplement mający super hiper działanie na układ nerwowy, znacząco zmniejszający ryzyko wystąpienia chorób degeneracyjnych, demencji i całej reszty.
Sporo kosztuje, ale może jest wart swojej ceny? Można dostać bez problemu na allegro czy nawet w aptece. /edit cofam "drogie", 24 zł kosztuje nervixen czy jakoś tak. /edit 2 ale dlaczego w aptece 100 zł, a na allegro 24?
|