This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 2.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Obłączki
Działa antywirusowo?
Odpowiedz
Na niektóre wirusy podobno działa, ale chyba nie badali jakoś szczególnie intensywnie. Chyba częściej opisywali jak po wysokich dawkach wątroba ludziom wysiadała, niż to, że ktoś sobie tym wirusowe zapalenie wątroby leczył.

Jako że brak badań, nie można nawet próbować zgadnąć dawki, która by działała przy konkretnym wirusie.
Odpowiedz
Też Sobie przypomniałem o bylicy, kiedy o niej wspomniałeś... i zacząłem się zastanawiać, czemu przestałem ją pić. Już wiem, miałem po niej bóle głowy.
Odpowiedz
Nie rozumiem tego, czemu ludzie po alkoholu agresywnie, mnie alkohol uspokaja.
Odpowiedz
Dorzucam duże dawki magnezu, po to p5p kupiłem, żeby sprawdzić, czy to nie tu leży problem z moimi złymi reakcjami na magnez. Czysto hipotetycznie to jest możliwe, organizm potrzebuje tej formy b6, by magazynować magnez wewnątrz komórek i w ogóle go wykorzystywać. Liczę na to, że mocno poprawi się sen. Osłonowo większe dawki B1.
Odpowiedz
Zatrułem się bylicą, albo mi się wrzody odnowiły. Mam nadzieję, że wrzody, a nie coś poważniejszego, bo te problemy z żołądkiem ciągną się trochę długo, no ale i tak są niczym w porównaniu z tym, co miałem za dzieciaka, gdzie potrafiłem pół dnia zwijać się z bólu i rzygać. Wczoraj cały dzień jak zombie, dziś już w miarę normalnie.

Jest opcja, że helicobacter mi się odnowiło, na to żadne suple z tych "normalnych" nie pomogą. To nie jest infekcja, którą może tak o zwalczyć silny układ obronny, bo bakterie siedzą sobie niejako na zewnątrz błony śluzowej. Co więcej, helicobacter łączy się z silnymi stanami lękowymi i bezsennością. Zastanawiam się, czy te badania faktycznie przeprowadzono i faktycznie dały taki fajny wynik:

https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9926292/

W Polsce prowadzone. Miesiąc witaminy C w niezbyt wysokiej dawce, u każdego pacjenta, któremu poziom podniósł się powyżej pewnej granicy, całkowicie usunięto helicobacter z żołądka. Bez antybiotyków i innych wynalazków.

https://www.umb.edu.pl/photo/pliki/progr...namiot.pdf

też z Polski, witamina C nie zwiększyła szansy wyleczenia podawana razem z antybiotykami. Użyto jednak 3 razy mniejszej dawki, stosowanej 4 razy krócej.

https://www.sciencedirect.com/science/ar...5808006361

tutaj witamina C w mniejszej dawce prawie podwoiła szansę eradykacji

Na pewno nie zaszkodzi, spróbuję. I robię małą rewolucję w diecie.
Odpowiedz
To po co się stosuje antybiotyki na helicobacter skoro witamina C działa?
Odpowiedz
Jeszcze raz polecę - olej miętowy, enteric coated - w kapsułkach dojelitowych. Nie jestem pewny, czy nadaje się to do dłuższego, ciągłego stosowania - ale krótkookresowo, na problemy trawienne, naprawdę działa cuda. Też kiedyś mnie pytałeś, czy zwykłe krople miętowe tak działają. Nie działają, sprawdzałem.
Odpowiedz
O witaminie C na helicobakter też słyszałem. U mojej partnerki wykryto niby to gówno i próbuje żreć C, ale my bardziej stawiamy na problemy z histaminą.
Tomakin sprawdź sobie tego gościa, taka wersja Ciebie, ale gość ma jakieś papiery. Bardzo fajnie tłumaczy kilka rzeczy.
https://youtu.be/kcRyOSsmIUQ?si=1Oy8mINydJrANcI4
Odpowiedz
Olejek miętowy jest idealny na przerost flory jelitowej, ale akurat na wrzody działa dokładnie odwrotnie. Tzn może dojelitowy tak nie zadziała, ale zwykły może mocno pogłębiać objawy. Może prowokować cofanie się treści przez dwunastnicę, dlatego jest odradzany.

Kurcze, przydałby się test na serotoninę w moczu, ale to zbiórkę dobową trzeba robić. Nadmiar serotoniny może tłumaczyć znakomitą część moich objawów, łącznie z paznokciami Terry'ego. I też wywołuje wrzody.

Może to sprawy okołocovidowe, sąsiadka teraz już któryś dzień leży z gorączką na granicy majaków i też główny objaw to bardzo silny ból żołądka. No ale to mogłoby co najwyżej odpowiadać za zaostrzenie, bo lekkie objawy mam od lat.

Ciekawe, czy to badanie faktycznie miało miejsce, jeśli tak, to naprawdę dobrze to wygląda

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3003218/

Ziarna czarnuszki, 1 do 3 gramów dziennie. Nie były tak skuteczne, jak antybiotyki, ale w wyższej dawce miały mocno ponad 50% skuteczności, całkowicie usuwając bakterie z organizmu.

No ale tutaj podobnie:

https://mjcu.journals.ekb.eg/article_701...da8069.pdf

kilkadziesiąt procent pełnych wyleczeń samym tylko olejem z czarnuszki.

Na pewno nie zaszkodzi, a stoi w szafie. Nie wiem, czy w ogóle mam helicobacter, więc też nie chcę jakiejś ciężkiej artylerii z potencjalnymi skutkami ubocznymi wytaczać, ale ten olej to akurat rzecz, którą można spokojnie pić codziennie przez całe życie i tylko na zdrowie to wyjdzie.

No i nerwica, ona może sama z siebie wywołać wrzody.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 3 gości