Używamy technologii takich jak pliki cookie do przechowywania i/lub uzyskiwania dostępu do informacji o urządzeniu. Robimy to w celu poprawy komfortu przeglądania strony i wyświetlania spersonalizowanych reklam. Zgoda na te technologie pozwoli nam na przetwarzanie danych takich jak zachowanie podczas przeglądania lub unikalne identyfikatory na tej stronie. O stosowanych plikach cookies można przeczytać tutaj. Jeśli nie zgadzasz się na stosowanie plików cookies, opuść serwis.
02-16-2021, 11:52 AM (Ten post był ostatnio modyfikowany: 02-16-2021, 12:18 PM przez Brain fog.)
Oczywiście pomyłka, 5 g glicyny
2 tabletki tyrozyny po 500mg łącznie 1000mg, dopiero po 5 dniach brania zaczynałem czuć negatywny efekt. Zastanawiam sie obecnie nad L-DOPA tylko nie jestem przekonany ostatecznie do jej bezpieczeństwa
Istnieje w ogóle w necie jakiś czarnoksiężnik od tych neuroprzekaźników, którzy rzeczywiście może z dużym prawodpodobieństwem powiedzieć co danej osobie pomoże? Tym bardziej, że mój problem można dość dobrze opisać jednym objawem występującym w chorobie Parkinsona - https://en.wikipedia.org/wiki/Bradyphrenia
Jaki czas zazwyczaj testuje się dany nootropik zanim się stwierdzi, że ,,to nie dla mnie''?
02-18-2021, 12:26 AM (Ten post był ostatnio modyfikowany: 02-18-2021, 12:28 AM przez tomakin.)
Neuroprzekaźniki to skomplikowana rzecz i objawy nadmiaru / niedoboru pokrywają się z tysiącem różnych rzeczy, zresztą możesz mieć np nadmiar czegoś, a jednocześnie jakąś wadę genetyczną, która da objawy niedoboru.
Sam myślałem o L-Dopa żeby sobie eksperyment zrobić, to można brać powiedzmy "naturalnie", występuje w jakimś zielsku. Ale czy bezpieczne? Czort wie.
Jeśli to jest problem z dopaminą czy serotoniną, to myślę, że 2-3 tygodnie wysokich dawek powinny dać odpowiedź na pytanie. Ale bierz tylko jedno naraz. Gorzej, gdy masz niedobór jednego i drugiego...
A, pytałem już kiedyś o zdjęcie paznokci? Właśnie w temacie "obłączki" testuję na sobie związek ich zaniku z neuroprzekaźnikami. Zanikają u osób, u których nie ma serotoniny, chociaż potrafią też zniknąć w chorobach gdzie serotoniny jest nadmiar.
No, większe niż u mnie na pewno. Ich całkowity brak byłby pewnie jakąś wskazówką i gdyby udało mi się w końcu ustalić, czemu zanikają w np depresji, to można by iść w tę stronę. Podejrzewam, że to może mieć związek właśnie z neuroprzekaźnikami, ale to już moja któraś z kolei hipoteza i pewnie z tej też nic nie wyjdzie.
Właśnie dziś podawałem w wątku o obłączkach badanie, gdzie uzupełniali jednocześnie tyrozynę i 5-HTP, z całkiem dobrym skutkiem przy leczeniu ADHD. Trochę to stoi w sprzeczności z zależnościami, to się powinno nawzajem znosić, no ale jak widać zadziałało
04-20-2021, 03:23 PM (Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-20-2021, 03:30 PM przez Brain fog.)
Czy tzw. blackout przy wstawaniu jest powodowany, jedynie niskim ciśnieniem?
Mimo, że ciśnienie mam bardzo prawidłowe to mam niski poziom żelaza. Brałem je w dawce 25mg dziennie przez miesiąc bez poprawy w jakimkolwiek zakresie.
Dzięki zaczne znowu brać jak zakończe ,,wchodzenie'' na metylofenidat, żeby wiedzieć co zadziałało.
Te problemy zaczęły się po paleniu tego, czego dziś obchodzimy święto, czyli znowu wygląda na to, że jakoś to przysporzyło problemów. Ale w jaki sposób i jak to odwrócić nie mam pojęcia narazie.
Pewnie już pisałem, ale powtórzę - miałeś załamanie nerwicowe, a to, czym było wywołane, to już nie jest istotne. Jeden będzie miał po jaraniu, drugi po stresie związanym z maturą, trzeci po przemocy w rodzinie. Mechanizm jest ten sam, "leczy" się tak samo - zwiększając odporność organizmu na stres (suplementacja) i pracując nad reakcjami (relaksacja, medytacja).