This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 2.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Obłączki
Nie wytrzymałem i parę dni piłem colę, problemy ze skórą głowy wróciły Big Grin

https://zdrowiej.vegie.pl/showthread.php...85#pid5385

tu jest bardzo dokładna analiza tego, co robiłem w 2010. Ponad pół roku wstecz, przed tym okresem mega poprawy, aż do momentu, gdy niemal z dnia na dzień wszystko się poprawiło.

No właśnie, z dnia na dzień? Kiedy dokładnie zaczęła się poprawa? 3 czerwca był przełom, krążenie poprawiło się do tego stopnia, że było to widać na dłoniach gołym okiem. 6 czerwca było to już mocno widoczne, mocno poprawiła się kondycja fizyczna, co zmierzyłem dość obiektywną metodą, tempo biegu vs konkretne, określone tętno. Pojawiły się tez obłączki.

Ale one rosną POWOLI. Jeśli były widoczne, to na skutek czegoś, co miało miejsce wcześniej.

2 maja - opisałem poprawę siły i samopoczucia.

30 maja - jeszcze większa poprawa wydolności

Wtedy zacząłem brać cholinę, ale poprawa była już wcześniej. Wtedy też brałem żeńszeń, jak wyżej, to było raczej po głównych zmianach.

19 maja spadło ciśnienie krwi i to chyba był ten moment, gdy zaczęła się poprawa.

Co ja wtedy... witaminy C, E, omega 3, wapń. I tyle, nic więcej. Ale tej witaminy C było DUŻO, wręcz końskie dawki. To jedyna rzecz, której nie powtórzyłem, boję się o nery.

https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1155/2013/164941

O, olej z rokitnika obniżył poziom leptyny prawie do poziomu normalnego. Ona jest wskaźnikiem zdrowia drobnych naczynek krwionośnych. Jedna z rzeczy, którą podejrzewałem o poprawę w 2020, ale potem go brałem i bez większych efektów.

No nie, w obu tych okresach brałem tony przeciwutleniaczy. To się powtarza i chyba tylko to.
Odpowiedz
Jak dbać o drobne naczynka krwionośne poza olejem z rokitnika?
Odpowiedz
Podobno venoruton najlepszy do tego, ale u mnie nie było żadnego efektu. W sensie, zakładając, że to drobne naczynka odpowiadają za objaw Terry'ego.
Odpowiedz
Powrót na jakiś czas do miedzi, jak wysycę nią organizm, machnę powtórkę tych rzeczy, które robiłem przed poprawą, łącznie z wysokimi dawkami witaminy C. Na razie nie, bo C dość mocno blokuje miedź i usuwa ją z organizmu, więc chcę mieć pewność, że nie ma żadnych niedoborów.

No i jeszcze jedna sprawa, to dziwne odczucie jakby kontroli nad palcami przy grze na pianinie, lepszej koncentracji etc, które opisałem jako cudowną zmianę na plus w 2020, wiąże się chyba po prostu z kreatyną. Przy pianinie najłatwiej to zauważyć, bo codziennie robi się te same rzeczy i jak nagle wychodzą dużo, dużo lepiej, to to po prostu widać.
Odpowiedz
Co do kreatyny: znakomita część (nawet ponad połowa) procesów metylacji w organizmie to jej produkcja. Z tego są dwa wnioski

1. osoby z niską metylacją będą mieć niedobory, nawet jeśli jedzą mięso, a wegetarianie i weganie to już w ogóle
2. rozpoczęcie suplementacji sprawi, że grupy metylowe będą "oszczędzane" i w efekcie wzrośnie aktywność procesów metylacyjnych, dając w efekcie nerwowość i bezsenność. Niacyna powinna temu bardzo ładnie zapobiegać, o ile mechanizm bezsenności po kreatynie faktycznie polega na zwiększeniu aktywności metylacyjnej.
Odpowiedz
Ile jeść grup metylowych dziennie żeby być dometylowanym? Ile choliny, betainy, MSM? Czy gram choliny = gram betainy = gram MSM pod względem ilości grup metylowych?
Odpowiedz
Jak nie masz ich niedoboru, to w ogóle nic nie suplementuj. Nadmiar jest tak samo zły, jak niedobór.

To od genów zależy, od towarzyszących chorób i pewnie wielu innych rzeczy.
Odpowiedz
Nic nie biorę jak coś poza 1-2 g MSM dziennie, chcę tylko wiedzieć ile tego spożywać w jedzeniu żeby nie było za mało, bo choliny jem np. często niewiele.
Odpowiedz
To, co dla jednego będzie za mało, dla drugiego będzie za dużo. Jak już koniecznie chcesz mieć pewność, zbadaj homocysteinę. Ona jest całkiem dobrym wskaźnikiem metylacji, jak jest wysoka, możesz spróbować to podkręcić.
Odpowiedz
A co się dzieje jak metylacja jest zbyt... szybka?
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 3 gości